Sport.pl

Czesław Lang: Marzę o Polaku w żółtej koszulce na koniec Tour de Pologne

- Walka z dopingiem przyniosła rezultaty. Nie liczy się ten, kto ma dobrego doktora, ale ten, kto ma talent i ciężko pracuje. W czołowej trzydziestce klasyfikacji generalnej różnice są sekundowe i niezmiernie ciszę się, że są w niej Polacy - mówi Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne
Andrzej Klemba: W czołówce klasyfikacji generalnej jest trzech polskich kolarzy. Szansa na pierwsze zwycięstwo Polaka od 2003 roku jest duża...

Czesław Lang: Marzyłem o tym, by Polacy wreszcie zaczęli odgrywać coraz większą rolę w Tour de Pologne. Od jakiegoś czasu widać, że poziom kolarstwa się wyrównuje. Polacy pokazali to już na Giro d'Italia, gdzie byli bardzo widoczni. Walka z dopingiem przyniosła rezultaty. Nie liczy się ten, kto ma dobrego doktora, ale ten, kto ma talent i ciężko pracuje. W czołowej trzydziestce klasyfikacji generalnej różnice są sekundowe. Wszystkie etapy w tegorocznym TdP są bardzo ciekawe i emocjonujące. Właściwie cały czas coś się dzieje, peleton nie człapie i nie czeka na wjazd w góry. To jest piękno kolarstwa.

W Zakopanem mało brakowało, by lider stracił koszulkę...

- Kwiatkowski stracił sekundę i musi być teraz bardzo czujny. Moser też należy do młodej generacji zawodników i pokazał, że jest bardzo groźny i zamierza walczyć do końca. W niedzielę finisz jest pod górkę i nie spodziewam się, by przyjechał cały peleton. Pewnie się porozrywa i życzmy sobie, by Polacy byli w czołówce.

Lech Piasecki uważa, że polskie etapy górskie nie są aż tak wymagające jak w Alpach czy Pirenejach

- Leszek już chyba zapomniał jak się w polskich górach ścigał. Oczywiście nie możemy porównywać się z wysokościami na Tour de France czy Vuelta de Espana. U nas jest inna dynamika etapów. Nie jest tak, że jedziemy 200 km po płaskim i zaczyna się długi podjazd na 2000 m n.p.m.. U nas są interwały góra - dół, góra-dół. Na pewno to jest nie mniej męczące.

Niedzielny etap może wiele pozmieniać w klasyfikacji generalnej...

- Będzie bardzo ciekawie. Nie można: przespać tego etapu, mieć pecha, wywrócić się, mieć słaby dzień czy nie przespać nocy. Wyścigu nie wygrywa się tylko wsiadając na rower. Trzeba wszystkie elementy dopracować niemal do perfekcji czyli także szybko się zregenerować, wymasować u masażysty, dobrze zjeść i wypocząć, ile się da. To wielka sztuka, by przywrócić organizm po pięciu poprzednich męczących etapach. Kto szybciej odzyska siły, będzie na tym rozstrzygającym etapie lepszy.

Blisko, coraz bliżej, by Polak wygrał TdP po raz pierwszy, gdy wyścig jest w World Tourze.

- Marzę, by Kwiatkowski dowiózł koszulkę, ale może to być każdy inne polski kolarz. To młody zawodnik? Peter Sagan też był młody, a teraz znakomicie radzi sobie na Tour de France.

Więcej o: