Tour de Pologne. Zakopiańskie zwycięstwo Anglika, a Polak o sekundę prowadzi z Włochem

Ben Swift wygrał sobotni V etap wyścigu z Rabki-Zdroju do Zakopanego. Liderem klasyfikacji generalnej wciąż pozostaje Michał Kwiatkowsk, ale ma tylko sekundę przewagi nad Moreno Moserem.
Kolarze wyruszyli o 14.30 z Rabki-Zdroju. Na odcinku do Nowego Targu kilku śmiałków próbowało ucieczek, jak np. Jarosław Marycz, ale kończyły się one niepowodzeniem. Peleton bez najmniejszych problemów likwidował ucieczki. Dopiero przed I lotną premią w Nowym Targu sztuka powiodła się czwórce zawodników: Michaiłowi Ignatiewowi, Bertowi de Backerowi, Mickaelowi Delage i Rafaelowi Andriato.

Ostatni z nich wygrał lotną premię, a potem przewaga uciekających regularnie rosła. W pewnym momencie peleton tracił do śmiałków ok. 4 minut. Delage z teamu FDJ wygrał górską premię na Wierchu Olczańskim na 56 km trasy. Chwilę potem Ignatiewowi udało się oderwać od trójki i samotnie wjechał do Zakopanego. Miał wówczas ok. 1,5 minuty przewagi nad pozostałymi uciekinierami.

Po drugiej premii górskiej wygranej przez Rosjanina peleton prowadzony przez Toma Boonena zaczął doganiać trójkę zawodników. Boonen, mistrz świata z 2005 roku, to jedna z największych gwiazd kolarstwa. Belgijskie media pisały o tym, że jest "enfant terrible" zawodowego kolarstwa: dwukrotnie wykryto w jego organizmie kokainę, a tabloidy śledziły jego związek z 17-letnią dziewczyną oraz alkoholowe ekscesy.

Na podhalańskich trasach to właśnie Boonen, który pracował dla lidera Michała Kwiatkowskiego nadawał rytm peletonowi. Nad Zakopanem zebrały się ciemne chmury, a mało brakowało, by zebrały się także nad Polakiem. Na 129 km na lotnej premii wyrwał się grupy Moser, który do kolarza Quick Stepu tracił tylko dwie sekundy. Kwiatkowski jakby przez chwilę był zaskoczony, ale zaczął gonić Włocha. Gdyby tego nie zrobił, straciłby koszulkę lidera. Na szczęście na lotnej premii był trzeci za uciekającym jeszcze Ignatiewem i Moserem. W efekcie stracił sekundę i z minimalną przewagą pozostał liderem. - Nie zaskoczył mnie, tak samo jak ja nie zaskoczyłęm go na czwartym etapie, tylko po prostu wtedy ja byłem szybszy, a teraz on. Koszulkę udało się utrzymać i mam nadzieję, że tak będzie do Krakowa - mówił Kwiatkowski.

- Chyba jednak Michał trochę zaspał - uważa jednak Czesław Lang, dyrektor wyścigu. - Ale udało mu się utrzymać pozycję lidera. Mocno wierzę, że Polak w żółtej koszulce pojawi się na podium na krakowskich Błoniach.

Na ok. 35 km przed metą grupa złapała Francuza Delage (mógł zabrać koszulkę lidera), a potem Rosjanina. Ucieczki próbował jeszcze Ian Stannard, ale dopadła go grupa pościgowa: Jan Bakelants i Maciej Bodnar. Belg jechał potem jeszcze samotnie, ale też nie dał rady peletonowi.

Pierwszy linię mety w Zakopanem minął Ben Swift, dla którego było to drugie zwycięstwo w tegorocznym TdP. Kwiatkowski dojechał szósty i utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu. - Byłem w czubie, bo miałem wrażenie, że Moser jest wysoko. Przez chwilę bałem się, że był nawet drugi, ale po 200 m dowiedziałem się, że był to inny kolarz grupy Liquigas [Elia Vivani - przyp. red.].

Czerwoną koszulkę aktywnych kolarzy utrzymał Adrian Kurek, choć na etapie stracił najwięcej z Polaków, bo ponad dziewięć minut. - No, ale najważniejsze, że koszulki nie straciłem. Dobrą postawą chcemy odwdzięczyć się dyrektorowi Langowi, że przyznał mojej grupie tzw. dziką kartę - mówił zawodnik ekipy Utensilnord.

W niedzielę najtrudniejszy i prawdopodobnie etap, na którym może dojść do zmian w klasyfikacji generalnej TdP. Kolarze pokonają pięć rund po 38 km ze startem i metą w Bukowinie Tatrzańskiej. Tym razem będzie aż dziesięć premii górskich - po dwie na każdej rundzie - w Zębie (4,5 km podjazdu, 260 m przewyższenia) i w Gliczarowie Górnym (5,5 km z maksymalnym nachyleniem aż 21,5 proc.). Właśnie ten drugi podjazd to największy poza wjazdem na Głodówkę postrach kolarzy TdP. - Wszystko powinno się wyjaśnić, ale trudno wskazać faworyta, bo przecież straty są minimalne. W czołowej 30. to zaledwie kilkanaście sekund - zauważa Lang.

Peleton wystartuje o 13.35. Na mecie spodziewany jest pięć godzin później.

Wyniki 5. etapu, Rabka - Zakopane (163,1 km): 1. Ben Swift (Wielka Brytania/Sky) - 4:01.22, 2. Elia Viviani (Włochy/Liquigas-Cannondale), 3. Pim Ligthart (Holandia/Vacansoleil), 4. Giovanni Visconti (Włochy/Movistar), 5. Michael Matthews (Australia/Rabobank), 6. Michał Kwiatkowski (Polska/Omega Pharma-Quickstep), 7. Pierpaolo De Negri (Włochy/Farnese Vini), 8. Jack Bauer (Nowa Zelandia/Garmin), 9. Sergio Henao Montoya (Kolumbia/Sky), 10. Jure Kocjan (Słowacja/Type 1), ... 14. Michał Gołaś (Polska/Omega Pharma-Quickstep), 23. Marek Rutkiewicz (Reprezentacja Polski), 34. Przemysław Niemiec (Polska/Lampre), 48. Rafał Majka (Polska/Saxo Bank), 54. Bartosz Huzarski (Reprezentacja Polski), 55. Paweł Cieślik (Reprezentacja Polski) wszyscy ten sam czas, 70. Karol Domagalski (Polska/Caja Rural) strata 18 s, 75. Bartłomiej Matysiak (Reprezentacja Polski), 107. Tomasz Marczyński (Polska/Vacansoleil), 108. Damian Walczak (Reprezentacja Polski) ten sam czas, 121. Jarosław Marycz (Polska/Saxo Bank) 1.49, 123. Tomasz Kiendyś (Reprezentacja Polski) 1.52, 128. Maciej Bodnar (Polska/Liquigas-Cannondale) 2.46, 132. Łukasz Bodnar (Reprezentacja Polski) ten sam czas, 153. Mateusz Taciak (Reprezentacja Polski) 5.50, 163. Adrian Kurek (Polska/Utensilnord) 9.11.

Klasyfikacja generalna:

1. Kwiatkowski - 22:08.54, 2. Moreno Moser (Włochy/Liquigas-Cannondale) strata 1 s, 3. Lars Boom (Holandia/Rabobank) 9, 4. Fabian Wegmann (Niemcy/Garmin) ten sam czas, 5. Linus Gerdemann (Niemcy/RadioShack) 12, 6. Manuele Mori (Włochy/Lampre-ISD) 13 s, 7. Rinaldo Nocentini (Włochy/AG2R), 8. Aleksander Kołobniew (Rosja/Katiusza), 9. Gołaś, 10. Matthias Frank (Szwajcaria/BMC), 24. Majka wszyscy ten sam czas, 30. Rutkiewicz 1.22, 51. Niemiec 2.35, 53. Huzarski 3.01, 64. Marczyński 6.52, 71. Marycz 9.08, 91. Domagalski 13.17, 93. Cieślik 13.21, 95. Łukasz Bodnar 14.07, 99. Maciej Bodnar 15.15, 124. Walczak 22.53, 128. Matysiak 23.36, 160. Taciak 36.58, 162. Kiendyś 37.55, 173. Kurek 44.39

Klasyfikacja punktowa: 1. Swift 59 pkt, 2. Kwiatkowski 51, 3. Viviani 44.

Klasyfikacja górska: 1. Daniel Teklehaimanot (Erytrea/Orica GreenEdge) 36 pkt, 2. Michaił Ignatiew (Rosja/Katiusza) 25, 3. Matysiak 24

Klasyfikacja aktywnych: 1. Kurek 11 pkt, 2. Bodnar 9, 3. Kwiatkowski 7