"Sto lat" i "dziękujemy". Kibice na lotnisku powitali Agnieszkę Radwańską [ZDJĘCIA]

Finalistka Wimbledonu we wtorek tuż przed północą wylądowała w Balicach. Mimo późnej pory na lotnisku w Balicach nie zabrakło jej nią fanów.


W hali przylotów ustawiło się kilkadziesiąt osób. Samolot z tenisistką na pokładzie wylądował z piętnastominutowym opóźnieniem. Najpierw przywitał ją ojciec Robert oraz dziadek Władysław i zaraz w trójkę wyszli do kibiców.

Fani bili brawo i nieśmiało odśpiewali "Sto lat". Ktoś przyszedł z biało-czerwoną flagą, nieliczni mieli ze sobą szaliki. Radwańska cierpliwie rozdawała autografy, a w odpowiedzi usłyszała okrzyki: "Dziękujemy" oraz "Agnieszka!".

Krakowianka zasłużyła na ciepłe przyjęcie po znakomitym występie w Wimbledonie. Jako pierwsza Polka od 75 lat awansowała do finału turnieju wielkoszlemowego. Przegrała jednak z Sereną Williams po trzech setach.

- Nie sądziłam, że zagram w finale i na pewno zapamiętam to do końca życia. A finał... atmosfera była niesamowita. Pewnie, że zawsze dąży się do tego, by wygrywać. Szczególnie, że było tak blisko. Ale finał i tak jest ogromnym sukcesem. Oby następnym razem niczego nie zabrakło - mówiła Radwańska dziennikarzom, a obok stali i przysłuchiwali się dumny ojciec oraz uśmiechnięty od ucha do ucha dziadek.