Sport.pl

Po krakowskiej traumie przyszła pora na rewolucję w reprezentacji Holandii

Louis van Gaal został nowym selekcjonerem reprezentacji Holandii. Ma za zadanie zbudować wielki zespół od podstaw i zmazać plamę po fatalnym występie na Euro 2012.
Kiedy Holendrzy w połowie czerwca wyjeżdżali z Krakowa, wyglądali jak śnięte ryby. Wychodząc z hotelu Sheraton bez słowa rozdali kilka autografów i odjechali w kierunku lotniska. W kraju witały ich... gwizdy wymieszane z oklaskami.

Zbyt duże ego piłkarzy

Nic dziwnego, że atmosfera w kadrze była napięta. Holendrzy mają za sobą najgorszy turniej w historii (nie zdobyli nawet punktu), a na boisku nie wyglądali jak drużyna. - Być może problemem było zbyt duże ego piłkarzy? Nie byli jednością, za mało walczyli - tłumaczył w rozmowie z portalem krakow.sport.pl jeden z holenderskich dziennikarzy.

Rewolucja była nieunikniona. Trener Bert van Marwijk podał się do dymisji, a holenderska prasa rozkręciła karuzelę nazwisk. Foppe de Haan, Guus Hiddink, Ruud Gullit, Co Adrianse i właśnie van Gaal byli najczęściej wymienianymi kandydatami. - Mimo wszystko jestem zaskoczony wyborem van Gaala, ale uważam, że to dobra decyzja. To doświadczony trener, poradzi sobie - ocenia w holenderskich mediach słynny Marco van Basten, który selekcjonerem był w latach 2004-08.

Zrewanżować się za 2002 r.

To będzie drugie podejście trenera van Gaala do reprezentacji Holandii. W latach 2000-02 jego przygoda z kadrą zakończyła się blamażem. Pod jego wodzą zespół zajął trzecie miejsce w grupie eliminacyjnej mistrzostw świata i po raz pierwszy od 1986 r. nie zakwalifikował się do wielkiego turnieju.

Mimo to po nieudanym Euro 2012 to właśnie on był faworytem kibiców. Jak doniósł dziennik "De Telegraaf", 24 proc. fanów życzyło sobie, by to właśnie van Gaal został selekcjonerem. "Chciałbym, by zrewanżował się za nieudane eliminacje sprzed 10 lat i został naszym trenerem nr 1" - napisał na Twitterze Ronald de Boer, były słynny piłkarz m.in. Ajaksu Amsterdam, FC Barcelona i reprezentacji Holandii.

Van Gaal: - Cieszę się, że federacja wybrała właśnie mnie. Czekałem na to wyzwanie.

Nowy-stary selekcjoner zasiądzie na ławce reprezentacji Holandii 15 sierpnia w towarzyskim meczu z Belgią. Potem będą go czekać eliminacje do mistrzostw świata, których nie może przegrać. Inaczej przejdzie do niechlubnej historii holenderskiej piłki jako trener, który - zamiast budować - potrafił tylko psuć.

Więcej o: