Sport.pl

Były piramidy, teatr, a teraz serce Krakowa. Szklany kort pierwszy raz w Polsce!

Do soboty placem pod Galerią Krakowską zawładną squoszyści, którzy o drużynowe mistrzostwo Polski będą walczyli w... szklanym korcie.
Ważąca ok. 8 ton konstrukcję stawiono przez blisko trzy dni i właśnie w Krakowie zaliczy polski debiut. - Takie korty budowano np. między piramidami czy w wielkich teatrach, więc też postanowiliśmy znaleźć spektakularne miejsce - podkreśla Maciej Maciantowicz, dyrektor SEBO Squash&ART Festival 2012 i jeden z czołowych zawodników w kraju.

Piotr Jawor: Od kiedy planował pan zorganizowanie drużynowych mistrzostw Polski na szklanym korcie?

Maciej Maciantowicz, dyrektor SEBO Squash&Art Festival 2012 i czołowy polski zawodnik: Marzyłem o tym od 10 lat, a na poważnie pomysł pojawił się, gdy gwiazdy zaczęły wzmacniać polskie zespoły. Od pół roku trwają przygotowania. Najwięcej czasu zajęło szukanie sponsorów, bo bez nich nie byłoby szans na organizację takiego turnieju. Trzeba wynająć kort, trybuny, podest itd. Pomogło nam wiele firm, a szczególnie SEBO, producent odkurzaczy, który wchodzi na polski rynek.

Skąd wzięliście kort?

- Wypożyczyliśmy. Rozgrywano już na nim największe turnieje na świecie. Montaż będzie trwał dwa i pół dnia, ale kort umożliwia oglądanie meczów z czterech stron. Dzięki temu spotkania będzie mogło śledzić nawet tysiąc osób, a trybuny pomieszczą 350.

Gdzie rozkłada się szklane korty?

- W spektakularnych miejscach. Słynne były np. turnieje pod piramidami, w porcie, na Grand Central Station [główny dworzec kolejowy w Nowym Jorku - przyp. red.] czy w halach widowiskowych. A w poprzednim roku mistrzostwa świata rozegrano w... teatrze Luxor w Rotterdamie i ludzie oglądali mecze z wielu poziomów.

A dlaczego zdecydowaliście się na plac pod Galerią Krakowską?

- Też szukaliśmy ciekawego miejsca, w grę wchodził jeszcze Rynek Główny. Tam jednak byłoby dużo trudniej z powodów logistycznych. Poza tym nie było wolnego terminu. Pod galerią codziennie przechodzi ok. 100 tys. ludzi, więc sporo osób będzie mogło zobaczyć turniej. A w tle znajdują się ciekawa fasada i zabytkowe budynki, więc powinno to spektakularnie wyglądać.

Jak udaje się polskim klubom ściągać największe gwiazdy squasha?

- Każdy klub buduje swój skład. Nam udało się ściągnąć Jamesa Willstropa, aktualnie numer 1 na świecie, choć jak zacząłem z nim rozmawiać, to jeszcze na szczycie nie był. Trzeba mieć kontakty, ale też pieniądze. Na szczęście nie tak dużo jak w piłce nożnej.

Na co stać zespoły Squash4You?

- Mam niedosyt po zeszłym roku, bo mężczyznom nie udało się obronić mistrzostwa. Przegraliśmy tylko jednym setem! W tym roku kilka zespołów powalczy o złoto. Mamy szansę być pierwsi, ale równie dobrze możemy wypaść poza podium. Zapowiada się bardzo ciekawie, bo jeden zespół wysokiej klasy na pewno zostanie bez medalu. U kobiet dobry jest Kahuna Warszawa, ale my też mamy mocny zespół z szansą na złoto.

Podczas imprezy zaplanowaliście też inne wydarzenia.

- Tak, choć chcieliśmy ich zorganizować więcej. Będzie wystawa fotografii squashowej w Galerii Krakowskiej z losowaniem nagród dla widzów, z kolei w piątek w Stalowych Magnoliach odbędzie się koncert, a dzień później squashowe after party.

Harmonogram SEBO Squash & ART Festival 2012

Piątek

10.30-16.30 - mecze kolejnych rund turnieju (klub Squash4You*)

10-17 - otwarte i bezpłatne zajęcia z instruktorami Squash4you (kort szklany**)

17.30-24 - półfinały mężczyzn (kort szklany)

24 - koncert zespołu Mouse w klubie Stalowe Magnolie

Sobota

10.30-18 - kolejne rundy (Squash4You)

10-18.30 - otwarte i bezpłatne zajęcia z instruktorami Squash4you (kort szklany)

19-23.30 - finał kobiet i mężczyzn (kort szklany)

23.30 - zakończenie turnieju (kort szklany)

24 - After Party w klubie Taawa (plac Nowy)

* Kort szklany znajduje się na placu Jana Nowaka Jeziorańskiego przed Galerią Krakowską

** Klub Squash4You znajduje się przy ul. Nad Strugą 7, Kraków (przecznica od al. 29 Listopada)

Więcej szczegółów i wyniki na www.squash4you.pl/harmonogram