Sport.pl

Agnieszka Radwańska gra o finał. Kiedyś za awans dostałaby... 3,5 funta

Krakowianka w półfinale wielkoszlemowego Wimbledonu - tego nie było od 75 lat! Agnieszka Radwańska w czwartek (godz. 14) o życiowy sukces zagra z Andżeliką Kerber, która... pod Wawelem czuła się jak w domu. Relacja na żywo w Sport.pl od godz. 14.
- Wimbledon a Kraków? To zupełne przeciwieństwa. Tam wszystko jest poukładane od "a" do "z", o bałaganie nie może być mowy. Do tego tradycja odgrywa niezwykle ważną rolę. Np. do klubowych restauracji mogą wejść tylko ci, którzy należą do wimbledońskiego klubu - opowiada Katarzyna Strączy, krakowianka, która grała w juniorskim Wimbledonie.

Mimo wszystko losy krakowskiego tenisa przeplatały się z londyńską imprezą jeszcze przed II wojną światową. W 1931 roku na Wimbledonie zadebiutowała Jadwiga Jędrzejowska. W 1935 r. krakowianka dotarła do ćwierćfinału, w 1936 do półfinału, a rok później osiągnęła największy sukces w karierze, bo zagrała w finale.

Ówczesny pojedynek o główne trofeum przeciwko Dorothy Round przeszedł do historii imprezy. Do dziś postrzegany jest jako kwintesencja kobiecego tenisa: fizycznie wątłego, ale opartego na psychice. Krakowska tenisistka prowadziła 4:2 w trzecim secie, by ostatecznie przegrać 2:6, 6:2, 5:7.

Za sukces otrzymała trzy i pół funta. W setną rocznicę urodzin Jędrzejowskiej Radwańska może powtórzyć jej sukces. Gdyby jednak udało jej się awansować do finału, zarobi... 575 tys. funtów. Jeśli odliczyć podatek, dostanie 150 tys. razy więcej niż Jędrzejowska.

Radwańska od początku podążała jej śladem. Podobnie jak czołowa tenisistka lat międzywojennych z nieśmiałej krakowianki przemieniła się w gwiazdę i bywalczynię salonów. Siedem lat temu jako nieopierzona nowicjuszka wygrała Wimbledon juniorek, choć w Londynie była pierwszy raz w życiu, a na kortach trawiastych nie grała nigdy wcześniej. Dopiero kilka dni przed rozpoczęciem turnieju kupiła odpowiednie buty przystosowane do tej nawierzchni, bo wcześniej po prostu nie były jej potrzebne.

Zwycięstwo było tak dużym zaskoczeniem, że nie za bardzo wiedziała, jak je uczcić. Nie poszła nawet na bal mistrzów wspólnie m.in. z Rogerem Federerem i Venus Williams, bo musiała wracać do Krakowa. W rodzinnym mieście spędziła kilka godzin i pojechała na kolejny turniej.

Podczas kolejnych imprez, pytana o drogę z Krakowa na Wimbledon, odpowiadała, że w obu miejscach problemem są... gołębie, które w Londynie, podobnie jak na Rynku Głównym, zanieczyszczają nawierzchnię.

Andżelika Kerber, dzisiejsza półfinałowa rywalka Radwańskiej, dobrze zna Kraków i jeszcze lepiej Radwańską. Z najlepszą polską tenisistką jeździła m.in. na wakacje na Mauritius, a pod Wawelem wygrała w deblu turniej ITF Salwator Cup w 2008 r. Jej partnerką była wtedy... Urszula Radwańska.

Kerber, której dziadek w wielkopolskim Puszczykowie wybudował kompleks tenisowy Angie, płynnie mówi po polsku, a w głosie Andżeliki tylko trochę słychać niemiecki akcent. Dlatego pod Wawelem czuła się jak u siebie. W wywiadach opowiadała o swojej miłości do... pierogów i potwierdziła, że zastanawia się nad zmianą barw na polskie.

- Umiem już trochę "Mazurka Dąbrowskiego". Jak zdecyduję się zmienić reprezentację na polską, to nadrobię zaległości - mówiła podczas turnieju w Krakowie.

Prowadziła nawet oficjalne rozmowy z Polskim Związkiem Tenisa, ale kiedy przyszły sukcesy i dostała się do reprezentacji Niemiec, sprawa ucichła. W najbliższych latach na pewno nie będzie mowy o zmianie obywatelstwa.



Więcej o:
Komentarze (18)
Agnieszka Radwańska gra o finał. Kiedyś za awans dostałaby... 3,5 funta
Zaloguj się
  • stach_79

    Oceniono 26 razy 24

    Radwanska to wygra - zobaczycie! Zamierzam ogladac w pracy ;)

  • hrkukus

    Oceniono 19 razy 17

    Otóż proste dzielenie to za mało. Siła nabywcza funta w 1937 i dzisiaj jest nieporównywalna.

  • stach_79

    Oceniono 18 razy 14

    Dzisiaj wielki sportowy dzien - Radwanska - 14:00, Polska - Brazylia w siatkowkce - 16:15, Lech Poznan - 19:45. Wierze ze wszystko wygramy ;)

  • kotwkaloszach

    Oceniono 14 razy 12

    Agnieszka, trzymam kciuki :-)

  • alejajaniemaco

    Oceniono 15 razy 9

    "Jeśli odliczyć podatek...."

    No tam trzeba odprowadzac podatki - nie ma ze boli.

    Czy wiecie ze kopacze nie odprowadzili grosza podatku ? Takie oto mielismy koko euro spoko....

  • ollamaral

    Oceniono 9 razy 9

    we czwartek mowicie? :)

  • karolajn11

    Oceniono 4 razy 4

    Wygra!

  • badziewiak66

    Oceniono 3 razy 3

    Aga trzymam za Ciebie kciuki , zasłużyłaś wytrwałością , konsekwencją na finał turnieju Wielkiego Szlema.

  • muppetsshow

    Oceniono 7 razy 3

    3,5 funta jest o co grac :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX