Jak Angelina Jolie zagrałaby Agnieszkę Radwańską?

Chciałaby być niewidzialna, nie potrafi gotować, a z Krakowa nie wyjeżdża bez... lakieru do paznokci - portal thetennisspace.com przeprowadził błyskawiczny wywiad z najlepszą polską tenisistką.
Padają szybkie pytania i krótkie odpowiedzi. Radwańska opowiada m.in., że w kuchni czuje się nieswojo, a ostatnio wsłuchiwała się w album "21" angielskiej wokalistki Adele.

Pewnie jeszcze bardziej podziwia Angelinę Jolie, bo to właśnie ją wskazuje, jako aktorkę, która powinna zagrać w filmie na jej temat.

A ostatni film, jaki oglądała? Oczywiście, że z Angeliną Jolie - Gia z 1999 r. Z kolei na pytanie o rzecz, bez której za nic nie wyjedzie na turniej, odpowiada: lakier do paznokci.

I zapewnia, że nigdy nie złamała rakiety, co - jak na tenisistkę grającą na tym poziomie - jest dużym osiągnięciem. Np. jej siostra Urszula kiedyś robiła to niemal co mecz.

Najlepsze miejsce na turniej? "Lubię Palm Springs i Miami, ale powiedziałabym: Paryż."

Co zrobiłaby, gdyby wygrała na loterii? "Aż takiego szczęścia nie mam... Ale z Krakowa zrobiłabym centrum tenisowej sztuki i wybudowała akademię dla dzieciaków z Polski".

Z rozmowy dowiadujemy się też np., że: Radwańska wolałaby być niewidzialna niż posiąść umiejętność latania, a od śniegu woli piasek pod stopami.

Rzuca też żartem w stylu... Woody'ego Alena. Na pytanie, jaki dowcip ostatnio ją rozśmieszył, odpowiada: "Kiedyś byłam niezdecydowana. Teraz nie jestem tego pewna".