Boks. "Tiger" wbija szpilkę bokserowi z Krakowa

PRZEGLĄD PRASY. Dariusz Michalczewski nie ukrywa, że treningi z Władimirem Kliczko to dla Artura Szpilki "dobra szkoła". - Nie sięga Ukraińcowi do stóp, ale ten raczej go nie pobije - uśmiecha się były mistrz świata.
Bokser z podkrakowskiej Wieliczki dostał propozycję udziału w przygotowaniach Władimira Kliczki do kolejnej walki o tytuł mistrza świata w roli sparingpartnera. - Jeżeli Artek jest mądry i mądrze całą sytuację potraktuje, to wyniesie z tego bardzo dużo - podkreśla Michalczewski w rozmowie z "Gazetą Krakowską".

Były mistrz świata federacji WBO, WBA, IBF w kat. półciężkiej oraz WBO w kat. junior ciężkiej nie ukrywa jednak, że Szpilce na razie daleko do światowej czołówki. - Polak nie sięga Kliczce do stóp. Szpilka powinien marzyć o pojedynku z Tomkiem Adamkiem, a nie Kliczkami. Jeżeli
Adamek za dwa, trzy lata będzie jeszcze walczyć, to wtedy Szpilka może z nim zaboksować. Ale tej chwili nie ma z nim żadnych szans. Żadnych - przekonuje Michalczewski.