Michał Kościuszko - trzeci w Meksyku, choć kamienie latały

Krakowski zespół Lotos Dynamic Rally Team stanął na najniższym stopniu podium w Rajdzie Meksyku. Dzięki 15 punktom nadal jest na pierwszym miejscu w klasyfikacji generalnej aut fabrycznych (PWRC)
To był drugi start rajdowców PWRC w tym roku. Po piątkowych odcinkach specjalnych Michał Kościuszko i Maciek Szczepaniak zajmowali 2. miejsce w swojej klasie. Problemy z zawieszeniem w sobotę i spóźnienie na start ponad 20 minut zakończyły się karą a w konsekwencji spadkiem na 3. miejsce. Pęknięty wahacz na 17. odcinku specjalnym spowodowały, że w niedzielę Kościuszko rozpoczął rywalizację z 4. miejsca. Udało się awansować o jedno miejsce, które dało 15 punktów do klasyfikacji generalnej.

- Trzecie podium w Meksyku to dobry wynik, chociaż oczywiście mogło być lepiej. Chciałem wygrać i byłoby to możliwe gdyby nie problemy. Z 40 punktami nadal jesteśmy lidera a o kolejne przyjdzie nam powalczyć na Rajdzie Argentyny - powiedział na mecie Kościuszko.

Rajd Meksyku rozgrywany na szutrowych trasach liczył ponad 430 km oesowych. Zawodnicy z przygotowanych 25 odcinków przejechali 24. 9. OS został odwołany ze względu na niewłaściwe zachowanie kibiców. Incydenty z rzucaniem kamieniami zdarzyły się również na pozostałych oesach, co mogło skutkować nie tylko zniszczeniem samochodu, ale przede wszystkim mogło doprowadzić przy osiąganych prędkościach do poważnych wypadków.

Inauguracją rajdu był krótki przejazd przez kolonialne Guanajuato po brukowanej i miejscami wilgotnej nawierzchni wąskich, ciasto zabudowanych uliczek i malowniczych tuneli. Druga równie krótka, ale i wymagająca próba uliczna rozegrana została na ulicach León. Większość odcinków zlokalizowana była na wysokości powyżej 2 000 metrów n.p.m..