O Agnieszce Radwańskiej: "Mały magik", "Polka sprawiająca problemy"

Tak ekspert australijskiej telewizji była tenisistka Kerryn Pratt komentowała zwycięstwo krakowianki nad nr. 1 kobiecego tenisa Karoliną Woźniacki.
Kibicujesz siostrom Radwańskim? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Pojedynek Polki z Dunką zakończył się o północy czasu lokalnego. Wydania papierowe australijskich gazet nie wydrukowały komentarzy o zwycięstwie Radwańskiej. Jedynie "Daily Telegraph" zwraca uwagę, że 23-letnia tenisistka wyszła obronną ręką z sytuacji gdy przegrywała 4:5 w drugim secie i Dunka serwowała o zwycięstwo. Także w wydaniach internetowych próżno szukać relacji ze spotkania. Szerzej o meczu nie napisał ani ogólnokrajowy "Australian" ani lokalny "Sydney Morning Herald".

Jest za to artykuł, w którym dziennikarz martwi się o nadgarstek Wożniackiej, a także czy nie straci fotela liderki rankingu WTA.

W telewizji Channel 7, która jest oficjalnym nadawcą Australian Open Series, Kerryn Pratt, m.in. dwóch juniorskich Australian Open w deblu zastanawiała się jak mocna byłaby polska drużyna w kobiecym na FED Cup jeśli grałyby w niej najlepsze zawodniczki, które mają polskie korzenie. Poza siostrami Radwańskimi i Woźniacki, przypomniała, że dziadek ich najlepszej tenisistki Samanthy Stosur jest Polakiem. Przywołali też nazwisko Alicji Molik. To kolejna Australijka pochodzenia polskiego z sukcesami. Wygrała m.in. turniej w Sydney w 2005 i zdobyła brązowy medal na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach w 2004 (niedawno urodziła więc na razie zawiesiłą karierę).

Pratt podkreślała, że Radwańska wczesne szkolenie odebrała w Niemczech, gdzie miała lepsze warunki do treningu niż w Polsce. Agnieszkę Radwańską nazywała "little magician" (mały magik ) oraz "pesky Pole" (sprawiająca problemy Polka). Zachwycała się zwłaszcza jej backhandem, z którego "potrafi zagrać prawie każdą niesygnalizowaną piłkę".