Zbójnik roku znów z Białegostoku! [ZDJĘCIA Z RED BULL BIEGU ZBÓJNIKÓW]

W sobotę w Białce Tatrzańskiej odbyła się druga edycja Red Bull Bieg Zbójników. Osadzone w góralskim klimacie zawody przyciągnęły ponad 80 biegaczy narciarskich głodnych przygód i wyzwań. Po zaciętej walce w czołówce stawki, zdobyty rok temu tytuł zbójnika roku obronił Daniel Iwanowski z Białegostoku.
Sprawne poruszanie się po górach zawsze było ważną cechą każdego zbójnika. Ponad siedmiokilometrowa droga na szczyt Jankulakowskiego Wierchu była dla uczestników drugiej edycji Red Bull Bieg Zbójników wyzwaniem, ale i okazją do przeżycia niecodziennej przygody. 24 stycznia w Ośrodku Narciarskim Kotelnica Białczańska zgromadziło się 71 mężczyzn i 12 kobiet, którzy ramię w ramię konkurowali o miano zwycięzcy. Wśród nich byli ci, którzy biegają rekreacyjnie, jak i ci, którzy nie jeden start w masowych zawodach mają już za sobą.

Z czekającymi na zawodników przeszkodami oraz ciekawym szlakiem pod górę najlepiej poradził sobie Daniel Iwanowski. 30-letni mieszkaniec Białegostoku przyznaje, że zadanie nie było łatwe.

- Obronić tytuł zwycięzcy jest niezwykle trudno. Rywale prezentowali niesamowicie wysoki poziom, dziękuję im za wspaniałą walkę do samego końca! Uwielbiam strome podbiegi, tam właśnie udało mi się "urwać" i utrzymać prowadzenie do mety! - mówił Iwanowski, który trasę pokonał w 24 minuty 27 sekund.

Zawodnik wywalczył atrakcyjne nagrody oraz możliwość reprezentowania Polski w międzynarodowym finale Red Bull NordiX w Szwecji. Zaledwie 21 i 23 sekundy po Iwanowskim, na mecie pojawili się Sebastian Gazurek i Bogusław Gracz.

Pierwsza wśród kobiet była Magdalena Kozielska. Z czasem 27 minut 49 sekund wywalczyła 11 miejsce w klasyfikacji generalnej.

- Wiedziałam, że stać mnie na wiele, dlatego chciałam pokazać się z jak najlepszej strony. Dałam z siebie wszystko. Nie było łatwo, bo zbyt duże tempo "narzuciłam sobie" na starcie, ale udało się! Jestem bardzo zadowolona - powiedziała 24-letnia zawodniczka.