Zbierają pieniądze dla Szymona Olka. Rehabilitacja może kosztować nawet 400 tys. zł

Około siedem tys. zł udało się zebrać uczniom Szkoły Mistrzostwa Sportowego i członkom kadry narodowej w skokach narciarskich dla 12-letniego zawodnika LKS Klimczok Bystra, który uległ wypadkowi 25 lutego podczas zawodów na skoczni K-35 w Zakopanem.
- Do tej pory zorganizowano dwie kwesty dla Szymona. Pierwsza odbyła się w Zębie podczas uroczystego powitania Kamila Stocha po zawodach Pucharu Świata, a druga w Warszawie w Złotych Tarasach. Ponadto uruchomiono konto bankowe, na które można wpłacać pieniądze na rehabilitację Szymona. Numer konta bankowego, na który można dokonywać wpłat na rehabilitację jest podany m.in. na oficjalnej stronie Stocha. Kolejne kwesty z udziałem olimpijczyków odbędą się w maju lub czerwcu w Zakopanem - mówi Barbara Sobańska, dyrektor Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem.

- Chłopakowi podwinęła się narta i nieszczęśliwie upadł na zmrożony śnieg - relacjonował w dniu wypadku trener LKS Poroniec Stanisław Trebunia-Tutka.

Zaraz po wypadku w zakopiańskim szpitalu zdiagnozowano u młodego skoczka krwiak śródmózgowy. Operacja ratująca życie Szymonowi odbyła się w Krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim w Prokocimiu. Obecnie stan zdrowia młodego zawodnika stopniowo poprawia się, jednak nie porusza się samodzielnie i czeka go długa i kosztowna rehabilitacja.

- Jesteśmy w kontakcie z rodziną chłopca. Z ostatnich informacji wynika, że koszty rehabilitacji sięgną nawet 400 tys. zł. Z zebranych pieniędzy chcemy zapłacić za konkretnie wykonane zabiegi - dodaje Sobańska.

Zarządzany przez Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem obiekt, wybudowany w 1950 roku, obejmujący skocznie od najmniejszej K-35 do średniej K-85, jest w fatalnym stanie. Ostatni poważny remont odbył się pod koniec lat 80 tych. Na początku 2013 roku delegat techniczny FIS odebrał skoczni homologację uprawniającą do rozgrywania na niej zawodów, a sam prezes PZN Apoloniusz Tajner apelował aby na obiekcie nie skakały nawet dzieci, gdyż obiekt jest w opłakanym stanie.

Po sukcesach naszych skoczków zapadła decyzja o całkowitej przebudowie obiektu który ma być wykonany w latach 2016-17. Obecnie zakopiańska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie wypadku.