Sport.pl

Zakopane znów czeka najazd skoczków narciarskich

Co najmniej 76 skoczków wystartuje w sobotę i w niedzielę w konkursach Pucharu Kontynentalnego. - Z tego co wiem, Polacy też wystawią mocną ekipę - zapewnia Andrzej Kozak, prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego.
Ciekawostki o małopolskim sporcie wklejamy na Facebooka Kraków - Sport.pl »

Pod względem prestiżu impreza oczywiście nie dorasta do pięt konkursom Pucharu Świata. Dlatego pod Giewontem tym razem nie będzie gości z pierwszych stron gazet, niezliczonych tłumów i nadziei rozbudzonych do granic możliwości.

Na Wielkiej Krokwi będą rywalizować skoczkowie z zaplecza elity. - Ale poziom sportowy często jest bardzo wysoki - zachęca prezes Kozak w rozmowie z portalem krakow.sport.pl. Na razie zgłosiło się 76 skoczków z 15 krajów. Będzie też liczna grupa Polaków. Możemy wystawić aż 15 reprezentantów.

Skoczkowie od piątku będą zjeżdżać się do Zakopanego. Konkursy odbędą się w sobotę (godz. 11) i niedzielę (godz. 12). Organizatorzy liczą, że nie przeszkodzi pogoda. - Mamy zapas śniegu. Jeśli nie będzie np. opadów ciepłego deszczu, to powinno być dobrze - przekonuje Kozak.

Dla skoczków rywalizujących w Pucharze Kontynentalnym Zakopane będzie przedostatnim przystankiem przed końcem sezonu. W klasyfikacji generalnej prowadzi Nejc Dezman (Słowenia), ale ma niewielką przewagę nad Manuelem Fettnerem (Austria).

Za organizację imprezy trzeba zapłacić ok. 300 tys. zł. Dla TZN-u oznacza to tylko straty, ale... - Musimy przeprowadzić te konkursy. Jest nieformalna umowa z Międzynarodową Federacją Narciarską, że każdy organizator konkursów Pucharu Świata musi zorganizować także konkursy Pucharu Kontynentalnego - tłumaczy Kozak.

Więcej o: