Puchar Świata. Zakopane gotowe na skakanie. "Wielka Krokiew perfekcyjnie przygotowana"

Prawie nie ma śniegu, ale są kibice. O godz. 16 na Wielkiej Krokwi rozpoczynają się kwalifikacje do niedzielnego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich. To będzie nietypowy weekend z wielu powodów.
Skocznia jest biała od śniegu przywiezionego ciężarówkami z Chochołowa, ale wokół jest szaro-zielono. Słupki termometrów balansują w okolicach zera i nic nie wskazuje, że Zakopane to zimowa stolica Polski. - Konkursu w takiej scenerii nie było tu od lat - mówią zgodnie górale, którzy przy drodze na skocznię sprzedają trąbki, szaliki i... pajdy ze smalcem i skwarkami.

Właśnie stoiska z gadżetami i grupki kibiców w biało-czerwonych barwach sugerują, że pod Giewont zjechali się najlepsi skoczkowie świata.

- W tym roku prawie nigdzie nie ma śniegu, więc konkursy w innych miejscach wyglądają podobnie. Ale chyba nigdzie nie było tak dobrze przygotowanej skoczni jak w Zakopanem - zapewnia Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

Jeszcze niedawno trwała tu walka z czasem, ale ostatecznie udało się przygotować skocznię. Śnieg wożono ciężarówkami z Chochołowa.

Takiego szaleństwa jak za czasów największych sukcesów Adama Małysza nie ma, ale po raz pierwszy od lat zabrakło biletów. Choć pierwszy konkurs (drużynowy) dopiero w sobotę, to już piątkowe kwalifikacje cieszą się sporym zainteresowaniem. O godz. 15.30 na trybunach było kilka tysięcy osób.