Prezes PZN: Koło skoczków kręci się coraz więcej menedżerów

PRZEGLĄD PRASY. - Nasi skoczkowie stali się niezłym towarem - zapewnia Apoloniusz Tajner w rozmowie z ?Dziennikiem Polskim?.
Prezes PZN przyznaje, że czeka na zimę, a głównym punktem sezonu będą przyszłoroczne Igrzyska Olimpijskie w Soczi. Jego zdaniem kadra skoczków żyje już wielką imprezą. - Mają realną szansę walki nawet o trzy krążki. Dwa w konkursach indywidualnych i jeden w drużynie. Mamy dziesięciu zawodników. Super lidera - Kamila Stocha i wicelidera Macieja Kota. Do tego Kubacki, Żyła, Miętus, Kłusek, Biegun, Murańka, w którego mocno wierzę, może nawet wskoczyć do kadry na igrzyska. A są jeszcze Zniszczoł, Hula. Wszyscy skaczą coraz lepiej. Z tej masy musi wyjść jakość - zapewnia Tajner na łamach "Dziennika Polskiego".

Były szkoleniowiec, a obecnie prezes PZN przyznaje, że dobre występy zaowocowały propozycjami kontraktowymi dla polskich skoczków. Ostatnio wszyscy reprezentanci spotkali się z prawnikiem i działaczami PZN, a potem z dziennikarzami.

- Wykorzystaliśmy okazję do zebrania wszystkich zawodników i przeprowadzenia jeszcze raz szkolenia z prawnikiem, co do praw i obowiązków, jeśli chodzi o kontrakty sponsorskie. Wokół zawodników kręci się ostatni coraz więcej menedżerów. Nie chcemy by ktoś popełnił jakiś błąd, podpisał złą umowę i potem były z tego kłopoty. A jak już ich zebraliśmy, to chcieliśmy pokazać mediom i sponsorom - dodaje Tajner.