Maciej Kot gra w siatkówkę, myśli o kolejnym sezonie i kibicuje Realowi Madryt

Skoczek z Zakopanego wystąpił w siatkarskim meczu gwiazd. Przy okazji opowiedział o celach na przyszły sezon i... kibicowaniu Realowi Madryt.
Kot po raz kolejny wziął udział w turnieju gwiazd w Szczecinie. Organizatorzy zbierają pieniądze dla dzieci z hospicjum. - Jeśli jest możliwość pomóc komuś małym kosztem, to warto. Poza tym bardzo lubię siatkówkę. Pogranie z takimi gwiazdami jak Mariusz Wlazły czy Daniel Pliński to wielkie przeżycie - opowiada Kot w rozmowie z internetową telewizją Strefa Kibica TV.

Opowiada też m.in. o tym, że kibicuje Realowi Madryt. Za Hiszpanów trzymał kciuki m.in. w półfinale Ligi Mistrzów, kiedy grali przeciwko Borussii Dortmund z trzema Polakami w składzie. - Borussia to niemiecki klub. Niektórzy próbują się dowartościować mówiąc, że Borussia jest polska. Ale ja nie jestem sezonowym kibicem - tłumaczy.

Mimo że lato jeszcze się nie zaczęło, to myślami wybiega już do przyszłego sezonu. - Marzenie na ten zbliżający się rok jest jasne: to medal olimpijski. W konkursie drużynowym szansa jest duża, ale na igrzyskach bardzo często zdarzają się też niespodzianki w konkursach indywidualnych. Każdy będzie chciał zdobyć medal i będziemy o niego walczyć. Tam będzie decydować nie tylko przygotowanie fizyczne, ale też głowa - tłumaczy Kot.