Sport.pl

Co tata zawsze powtarza Maciejowi Kotowi

PRZEGLĄD PRASY. Maciej Kot, skoczek z Zakopanego, opowiada w ?Dzienniku Polskim?, dlaczego bywa samokrytyczny i jakie szanse ma reprezentacja Polski na medal w Soczi.
Za Kotem najlepszy sezon w karierze - zajął 18. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a z mistrzostw świata wrócił z brązowym medalem za występ w drużynie. A mimo to w wywiadach rzadko pochlebnie wypowiadał się na własny temat. - Mam duże ambicje. A jak w konkursie jest coś nie tak, to nie lubię owijać w bawełnę. Walę prosto z mostu. Muszę nauczyć się cierpliwości. Wiem, że w skokach na dobre wyniki pracuje się latami. Tata mi zawsze powtarza - idź do celu małymi krokami - opowiada Kot.

I już wybiega myślami do kolejnego sezonu. - Mamy naprawdę mocny zespół. Przed mistrzostwami świata wierzyłem w medal. To był główny cel naszej grupy. Koledzy też wierzyli, choć nie wszyscy o tym głośno mówili. Ja nie bałem się mówić o tym bez ogródek. Dlatego dzisiaj powiem głośno - mamy duże szanse na medal olimpijski za rok w Soczi - twierdzi zakopiańczyk.

Więcej o: