Małopolskie Czerwienne cieszy się z wicemistrzyni świata

W niewielkiej szkole podstawowej dzieci nie rozmawiają o niczym innym, a sołtys zaciera ręce i myśli o profesjonalnych trasach narciarskich. Krystyna Pałka z Czerwiennego została wicemistrzynią świata w biatlonie. Transmisja z biegu indywidualnego w środę od 17.15 w Eurosporcie, relacja na żywo w Sport.pl.
- Kiedy w poniedziałek rano przyszłam do szkoły, uczniowie pytali mnie w kółko: "słyszała już pani?" - mówi Maria Miętus, dyrektorka szkoły podstawowej w Czerwiennem (powiat nowotarski, gmina Czarny Dunajec, pół godziny jazdy samochodem od Zakopanego).

Tam Krystyna Pałka stawiała pierwsze kroki na nartach biegowych, zanim trafiła do WKS-u Zakopane. - Zresztą, zapraszamy na zawody biatlonowe. Są u nas w środę - zachęca pani dyrektor. Najważniejsze dla wsi zawody odbyły się jednak w niedzielę, w czeskim Nowym Mieście. Bieg na dochodzenie. Gdyby nie pudło na ostatnim strzelaniu, Pałka pewnie dobiegłaby do mety przed wszystkimi rywalkami i została pierwszą mistrzynią świata w historii Czerwiennego.

Każdy każdego tu kojarzy

Wieś liczy półtora tysiąca mieszkańców i każdy tam każdego kojarzy. Przynajmniej z widzenia. Radny Tomasz Garbaciak poznał Krystynę osiem lat temu, teraz jest jej sąsiadem. Wspomina jej powrót z Igrzysk Olimpijskich w Turynie w 2006 r. (w biegu indywidualnym zajęła wtedy piąte miejsce). - Byłem akurat u jej taty. Krystyna zadzwoniła, że lecą jeszcze do Rosji. Nie mieliśmy pojęcia, skąd ta zmiana, ale okazało się, że to tylko żart. Obudziła nas o pierwszej w nocy pukaniem do drzwi. Jest wesoła, choć wiele przeszła. Bardzo uparta, odważna. I nigdy się nie poddaje - opowiada Garbaciak.

Pałka nigdy wcześniej nawet nie stała na podium Pucharu Świata, a sukces przyszedł akurat podczas mistrzostw świata. W Czerwiennem nie ukrywają, że szykują jej powitanie. To nie ma być nic hucznego, raczej impreza w gronie najbliższych. Tyle że na razie muszą uzbroić się w cierpliwość, bo mistrzostwa się jeszcze nie skończyły i nie wiadomo, kiedy 30-letnia biatlonistka pojawi się w domu. - Ma dać znać, kiedy dokładnie wróci - mówi Krzysztof Bartoszek, sołtys Czerwiennego. Mówi, że "zna Kryśkę", bo chodził z nią do szkoły. - Obecnie to nasza wizytówka, perełka wręcz - dodaje.

Już nie będzie trenować na drodze?

Paradoksalnie, wizytówka Czerwiennego do niedawna nie mogła trenować w rodzinnej miejscowości.

- W Polsce nie mamy warunków, żeby się przygotowywać. Jak wracamy ze zgrupowań, to ciężko jest znaleźć jakąkolwiek nartostradę, żeby pobiegać. Jest tylko w Dusznikach, ale jesienią często jest na niej pełno liści i często nie da się z niej przez to korzystać - narzekała Pałka w rozmowie ze Sport.pl na początku tego sezonu. - Niedawno w Czerwiennem położyli nowy asfalt i wszyscy biegacze, kombinatorzy norwescy, biathloniści biegają u nas po drodze. Ja tak samo. Jak przyjeżdżam, korzystam z naszej drogi publicznej i trenuje na niej - mówiła.

Niedługo może się to jednak zmienić. Sołtys z jeszcze większym optymizmem myśli o trasach narciarskich z prawdziwego zdarzenia. Już wiosną był z delegacją u wójta Czarnego Dunajca, który dał zgodę, by w przyszłym roku wybudować profesjonalne trasy o szerokości 10 m i długości 3-5 km. Wtedy Pałka mogłaby trenować niemal pod domem. - Sukces Krystyny na pewno nam pomoże w realizacji celów - zaciera ręce Bartoszek.

Mocno związana z rodzinnymi stronami

Choć zimą bywa na Podhalu przejazdem, a oficjalnie reprezentuje barwy AWF-u AZS-u Katowice, to jest mocno związana z rodzinnymi stronami. Dwa lata temu była na spotkaniu z uczniami i rozdawała autografy. Ufundowała też sprzęt i stroje dla dzieciaków.

- Czas i obowiązki nie pozwalają jej nas odwiedzać zbyt często, ale przez takie gesty pokazuje, że nie zapomina. Chcemy zorganizować dla niej coś w podzięce, ale szczegółów jeszcze nie ustaliliśmy. Czy mogłaby zostać naszą patronką? Już mamy patrona i raczej zmieniać nie będziemy - śmieje się Maria Miętus, dyrektorka szkoły.

Radny Garbaciak: - We wsi adrenalina nam podskoczyła. Wszyscy się niesamowicie cieszą.