Puchar Europy FIS. Europejska czołówka zjedzie po zakopiańskim stoku

Zakopane po raz trzeci ugości Puchar Europy FIS w slalomie kobiet. Wśród zawodniczek, które będą rywalizować 31 stycznia i 1 lutego na stoku Harenda, jest siedem Polek
PE w Zakopanem to najważniejsza impreza w narciarstwie alpejskim rozgrywana w Polsce. Nie jest to jednak najbardziej prestiżowy Puchar Świata (w Zakopanem odbywa się w skokach narciarskich), ale i tak w zawodach PE startuje mnóstwo zawodniczek. W tym sezonie punkty zdobyło aż 170 pań.

- Organizacja zawodów takiej rangi to dla nas olbrzymie wyróżnienie, które potwierdza wzrost poziomu polskiego narciarstwa kobiecego. Impreza jest przedsionkiem Pucharu Świata, w którym startują zawodniczki prezentujące najwyższy poziom - twierdzi Wojciech Gajewski, dyrektor sportowy imprezy.

Polska była już kilkakrotnie gospodarzem PE kobiet. Organizowane przez Tatrzański Związek Narciarski przy wsparciu miasta Zakopane zawody odbywają się co dwa lata, zamiennie z ośrodkami w Hiszpanii, Andorze i Skandynawii. Po raz trzeci alpejki ścigały się będą na Harendzie, której 190 metrów przewyższenia na dystansie 1000 metrów zapewnia doskonałe warunki do organizacji slalomu.

W Zakopanem do rywalizacji z europejską czołówką stanie siedem zawodniczek z Polski. Nasze reprezentantki osiągały sukcesy w PE - Katarzyna Karasińska wygrała klasyfikację generalną slalomu w 2005 roku. Tym razem duże nadzieje wiązane są ze startem Aleksandry Kluś, która jako jedyna z Polek zdobyła w tym sezonie w PE punkty w slalomie. Z dobrej strony powinna pokazać się Agnieszka Gąsienica-Daniel, reprezentantka Polski na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver, która ściga się także w PŚ. Chyba że przeszkodzą jej problemy zdrowotne. Na starcie powinna stanąć jej siostra Maryna oraz Karolina Chrapek. Ta czwórka to cała reprezentacja Polski kobiet w narciarstwie alpejskim. Poza kadrowiczkami wystartują tez Sabina Majerczyk, Anna Berezik i 17-letnia Katarzyna Wąsek, najmłodsza zawodniczka w polskiej ekipie, która ma za sobą starty w młodzieżowych igrzyskach olimpijskich w Innsbrucku i w mistrzostwach świata juniorów w Roccaraso.

- Walka na polskim stoku wiąże się z nieco większą presją, ale także bardzo mobilizuje i zwiększa ochotę na sukces. Zawsze chcę się pokazać z jak najlepszej strony, a zwłaszcza wtedy, kiedy zawody odbywają się w Zakopanem. Wspaniałe jest, kiedy tłum kibiców to prawie sami rodacy, znajomi i przyjaciele. Trasa na Harendzie jest długa i stroma, ale największą trudnością może być daleki numer startowy, który sprawia, że trzeba się zmierzyć z gorszymi warunkami - mówi Maryna Gąsienica-Daniel, zawodniczka kadry Polski.

W czwartek o godz. 18 na Krupówkach odbędzie się ceremonia wręczenia nagród za pierwszy dzień rywalizacji (zawody o godz. 10 i godz. 13) oraz losowanie numerów startowych na piątek (o tych samych godzinach).