Kraków i Zakopane chcą zimowych Igrzysk olimpijskich, że hej! W 2022 roku

W grudniu rząd ma zdecydować, czy Polska stanie do wyścigu o zimowe igrzyska w 2022 r. - Jestem po rozmowach z panią minister sportu i premierem. Wydają się przekonani do tego pomysłu - mówi Jagna Marczułajtis-Walczak, posłanka PO z Poronina i była olimpijka
W maju, gdy wybierano gospodarza mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w 2017 r., Zakopane dostało zero głosów. W 1999 r. stolica polskich Tatr sromotnie przegrała z Turynem rywalizację o igrzyska w 2006 r. Dziś sukces ma zapewnić szeroki sojusz - o olimpijski znicz w 2022 r. wspólnie chcą walczyć władze Krakowa, Zakopanego, Małopolski, Polski Komitet Olimpijski i Słowacki Komitet Olimpijski (podpisały już list intencyjny).

- Jesteśmy mądrzejsi o te kilkanaście lat. Polska jest daleko bardziej rozwinięta cywilizacyjnie, budują się autostrady - przekonuje senator PO Andrzej Person, który w 1998 r. był rzecznikiem PKOl. - Niepotrzebnie upieraliśmy się wtedy, by konkurencje alpejskie rozgrywać w rejonie Kasprowego Wierchu, co wzbudziło sprzeciw Tatrzańskiego Parku Narodowego i ekologów. Nie umieliśmy też dogadać się ze Słowakami, którzy swój Poprad zgłosili jako konkurencyjną kandydaturę - tłumaczy Person.

W 2022 r. w Zakopanem miałyby się odbyć tylko zawody w skokach i biegach oraz biatlonie, czyli poza rezerwatem. Na słowackim Chopoku rywalizowaliby alpejczycy, w Krakowie hokeiści, łyżwiarze, a być może także saneczkarze i bobsleiści.

Gotowa na przyjęcie olimpijczyków jest tylko zakopiańska Wielka Krokiew

Dziś gotowa na przyjęcie olimpijczyków jest tylko zakopiańska skocznia - Wielka Krokiew. Wszystkie inne obiekty - np. trzy hale w Krakowie (hokejową, dla łyżwiarzy figurowych i tor dla łyżwiarzy szybkich - każda na kilkanaście tysięcy widzów) - trzeba dopiero zbudować. Koszt zorganizowania igrzysk ich pomysłodawcy oceniają na 5 mld zł.

Nie da się tego zrobić bez poparcia rządu, który decyzję w sprawie igrzysk ma ogłosić już w grudniu. Kandydaturę trzeba zgłosić najpóźniej do października 2013 r. Ze wstępnych deklaracji wynika, że rywalami będą szwajcarskie Sankt Moritz z Davos, norweskie Oslo, hiszpańska Barcelona i ukraiński Lwów.

- Kraków jest w stanie wygrać. W pierwszych trzech miastach już były igrzyska, wprawdzie w Barcelonie letnie, ale zawsze. MKOl otwiera się na nowe lokalizacje, lobbing wśród głosujących członków Komitetu na rzecz Krakowa nie powinien być trudną sprawą. We Lwowie olimpiady nie było, ale Ukraina jest dzisiaj na takim etapie jak my w latach 90. Jeśli rząd da zielone światło, to obiekty zdążymy wybudować - twierdzi senator Person.

- W pracach komitetu organizacyjnego bierze już udział wiceminister sportu Jacek Foks. Zorganizowaliśmy trzecią największą imprezę sportową na świecie, czyli Euro. Pod względem logistycznym jesteśmy więc gotowi także do organizacji zimowych igrzysk, choć zdajemy sobie sprawę, jaki ogrom pracy nas czeka - informuje Katarzyna Kochaniak, rzeczniczka Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Problemów nie brakuje. Z powodu protestów lokalnych samorządów wciąż nie udaje się przebudować podhalańskiego odcinka zakopianki. To na tej drodze utknęła w ogromnym korku delegacja MKOl pod koniec lat 90. Poza tym prywatni właściciele spod Tatr nie zgadzają się, by trasy narciarskie biegły po ich ziemi.

Przeciwko rozegraniu igrzysk w Zakopanem protestowali 14 lat temu ludzie kultury. "W jakimś amoku zachłanności, a może nieuwadze będącej wynikiem szybkiego życia, chcemy podeptać świętość Tatr, w imię tzw. promocji Polski, interesów politycznych i tzw. rozwoju. (...) Traktujemy te góry jak produkt, który ma przynieść wielkie zyski, a po wykorzystaniu stanie się kolejnym śmieciem na wysypisku cywilizacji" - taki apel do premiera, prezydenta oraz do MKOl podpisali m.in.: Ryszard Kapuściński, Wojciech Kilar, Kazimierz Kutz, Stanisław Lem, Czesław Miłosz i Wisława Szymborska.

Zakopane: Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Snowboardowym Slopstyle

- Organizowaliśmy wtedy protest, bo chcieliśmy ocalić Tatrzański Park Narodowy od nieodwracalnych zniszczeń przyrodniczych. I to się na szczęście udało. Wygląda na to, że działacze sportowi wyciągnęli z tego wnioski - mówi teraz Kutz. - Podoba mi się pomysł uczynienia główną areną igrzysk Krakowa. Wtedy w Zakopanem byłby pewnie nie większy ruch niż podczas skoków Adama Małysza na Wielkiej Krokwi.

Gospodarza zimowych igrzysk poznamy w 2015 r. - Wierzę, że olimpijski znicz zapłonie pod Wawelem, a na Wielkiej Krokwi najlepszych skoczków będzie dekorował medalami Adam Małysz - marzy Andrzej Kozak, prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego.

Dla Gazety
*Maria Gruszkowa
gaździna z zakopiańskich Krzeptówek:

Przy olimpiadzie toby ludziska dutków zarobili, że hej. Ino czy to się uda, kie u nos nawet dobrej drogi ni ma. Coby nie było jako kilkanoście roków nazad, kie ino działacze sportowi po świecie sobie pojeździli za publiczne pieniądze, a żadnej olimpiady my nie dostali.

*Zbigniew Waśkiewicz, wiceprezes PKOl, rektor AWF w Katowicach i prezes związku biatlonowego: - Mielibyśmy szansę, bo jesteśmy dużym krajem, w MKOl mamy nienajgorsze stosunki. Nie możemy jednak wystartować z obrazkami, bajkami, trzeba pokazać, że już coś mamy, że inwestujemy. To kwestia polityki i zaangażowania rządu. Kluczowy będzie czy władze państwa chcą tej imprezy. Igrzyska będą kosztować kilka miliardów złotych. Pytynie, czy nas na to stać w danej chwili, czy nie ma bardziej potrzebnych wydatków. Bez wsparcia państwa takie działania będą niepoważne, sam komitet organizacyjny niczego nie zdziała. Dla kraju igrzyska to promocja. Dla infrasturktury sportów zimowych byłoby to czymś wielkim, bo powstałyby nowe obiekty i specjalne programy rozwoju sportów zimowych. W sportach zimowych została nam właściwie tylko Justyna Kowalczyk, ale myślę, że w 10 lat, przy stworzeniu kilku dobrze funkcjonująych programów rozwoju młodzieży, możnaby wychować kandydatów do medali w innych dyscyplinach. Dziś przygotowujemy zawodników na krótki termin, mając świadomość, że za 10 lat są igrzyska, można zrobić dla 10-latków program strategiczny. Sporty zimowe nie są traktowane jako strategiczne, choć całe południe kraju jest pokryte śniegiem, kilka milionów ludzi jeździ na nartach.



Więcej o: