Zimowe igrzyska olimpijskie w Krakowie? "Brakuje tylko toru do saneczkarstwa"

PRZEGLĄD PRASY. Małopolscy urzędnicy głośno myślą o organizacji igrzysk olimpijskich. - To projekt rzeczywisty - zapewnia Marek Sowa, marszałek województwa, na łamach "Gazety Krakowskiej".
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o małopolskim sporcie tylko na Facebooku Kraków - Sport.pl »

O tym pomyśle nieśmiało mówi się od dłuższego czasu. Igrzyska w Małopolsce mogłoby się odbyć w 2022 lub 2026 roku. Atutem Krakowa miałaby być budowana właśnie nowoczesna hala w Czyżynach na 15 tys. widzów. Mogłyby się tam odbywać np. mecze hokejowe. - Przeanalizowaliśmy już infrastrukturę w Małopolsce. Mamy wszystko, co potrzeba, oprócz toru do saneczkarstwa, w który należałoby zainwestować - twierdzi Magdalena Sroka, wiceprezydent Krakowa, w rozmowie z "GK".

Część konkurencji - jak skoki narciarskie czy biegi - odbywałaby się, naturalnie, w Zakopanem. - To projekt rzeczywisty. Jeśli Kraków złoży aplikację, weźmiemy to pod uwagę przy rozdzielaniu funduszy unijnych na inwestycje w latach 2014-2020 - mówi na łamach gazety Marek Sowa, marszałek województwa.

Na razie Kraków chce pokazać się Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu. Z włoskim Turynem rywalizuje o miano Europejskiej Stolicy Sportu 2015.

Czy Kraków powinien ubiegać się o organizację zimowych igrzysk olimpijskich?