Polscy skoczkowie testują nowe, obcisłe kombinezony. W Zakopanem przeszkadzały im burze

Polscy skoczkowie narciarscy trenowali na Wielkiej Krokwi. Oddawali po pięć, sześć skoków dziennie, na więcej nie pozwoliły popołudniowe burze, które przerywały zajęcia.
W zgrupowaniu pod Tatrami wzięli udział Kamil Stoch, Stefan Hula, Jakub i Maciej Kot, Łukasz Rutkowski, Andrzej Zapotoczny i Piotr Żyła, którzy trenowali pod okiem trenerów Łukasza Kruczka i Piotra Fijasa.

- Podczas przygotowań nie myślimy specjalnie o letniej Grand Prix, ale o zimie. Obecnie głównie pracujemy nad motoryką - mówił Kruczek. - W Wiśle na początek letniej Grand Prix wystartuje cała czołówka zawodników, w pozostałych zawodach tak ustawimy kalendarz startów, by wszyscy mogli skakać, bo dobrze jest mieć porównanie i kontakt z zawodnikami świata. Są zawodnicy jak np. Dawid Kubacki, którzy będą startować więcej, bo w Pucharze Kontynentalnym i LGP.

Czołówkę naszych skoczków na sto procent zobaczymy w zawodach rozgrywanych na przełomie września i października, czyli w Hinzenbach i Kingenthal, bo tam pojawia się czołówka w komplecie.

W tym roku Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) wprowadziła nowy kombinezon, który jest bardzo dopasowany do sylwetki zawodnika.- To są bardzo radykalne zmiany, ale jak na razie jesteśmy w fazie testowej i czy to wejdzie na stałe zobaczymy dopiero po sezonie letnim - dodaje trener Kruczek.

- Różnice w kombinezonach będą widoczne gołym okiem, bo są całkowicie obcisłe. A jeśli chodzi o różnice techniczne to trzeba będzie bardziej szukać oparcia w nartach niż w kombinezonie, bo zmniejszy się powierzchnia nośna. Zwiększą się za to prędkości najazdowe i większą rolę będzie odgrywał wiatr. Czysty sport będzie miał mało do tego, teraz szczęście będzie odgrywało większą rolę - uważa Kamil Stoch. - Dla zawodnika nowy kombinezon nie jest jakimś dużym problemem. Trzeba będzie się przyzwyczaić i znaleźć sobie inny system skakania.

Po treningach w Zakopanem kadra przeniosła się na skocznie w Wiśle i Szczyrku. 20 i 21 lipca na skoczni w Malince zostaną rozegrane konkursy LGP, a po nich część zawodników pojedzie na krótkie urlopy. M.in. Kamil Stoch wyleci w zaległą podróż poślubna. Intensywne treningi przygotowujące do zimy rozpoczną się w sierpniu.

Głównymi zawodami prócz Pucharu Świata w tym sezonie będą mistrzostwa świata w włoskim Val di Fiemme