Mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym nie dla Zakopanego

Małopolskie miasto przegrało z Lahti i nie zorganizuje imprezy w 2017 roku. Nie dostało nawet jednego głosu od Rady FIS, w skład której wchodzi 15 osób.
Zakopane było jednym z czterech kandydatów na gospodarza zawodów (oprócz niego i zwycięzcy kandydowały także Oberstdorf i Planica). Nie należało do faworytów, ale wyniki należy uznać za klęskę. - Stolica Tatr ma olbrzymią renomę jako miasto, ale coraz mniejszą jako stacja narciarska. Brak odpowiednich tras narciarskich to mała kompromitacja - mówił "Gazecie" Andrzej Bachleda "Ałuś", były wicemistrz świata i uczestnik igrzysk olimpijskich.

Zimowa stolica Polski po raz czwarty chciała zorganizować MŚ. Wcześniej przygrywała z norweskim Oslo (2011), włoskim Val di Fiemme (2013) i szwedzkim Falun (2015). Zdaniem władz miasta atutami Zakopanego miały być: luksus i gościnność, warunki atmosferyczne czy... bliskość natury. - Nie poddajemy się. Jak zorganizujemy mistrzostwa to wszystkim buty spadną - powiedziała Zofia Kiełpińska, była biathlonistka i biegaczka narciarska, na stronie internetowej "Tygodnika Podhalańskiego".

Lahti otrzymało 7 głosów od Rady FIS, Planica 5, a Oberstdorf 3.