Sport.pl

Jak góral chwali zawodniczkę skialpinizmu? "I baby tyz tamtyndy sli? To som k... kozy!"

Miniony sezon dla Klaudii Tasz, zawodniczki skialpinizmu, był najlepszy w karierze. Zdobyła m.in. mistrzostwo Polski i Puchar Polski, a po występie we Francji usłyszała... bardzo nietypową pochwałę.
Tasz zajęła też m.in. piąte miejsce w teamach (z Anną Figurą) na mistrzostwach Europy we Francji oraz siódme w kultowych zawodach Pierra Menta (z Magdaleną Derezińską-Osiecką). Ponownie zdobyła też Puchar Europy Środkowej, a przy okazji tych startów jednocześnie Mistrzostwo Słowacji.

Najcięższymi zawodami w światowym skialpinizmie jest bez wątpienia kultowa Pierra Menta w rejonie Areches-Beaufort (nieopodal Albertville we Francji). Podczas czterodniowego startu zawodnicy pokonują łącznie około 100 km i 10 tys. m przewyższenia. - Jeszcze żaden polski zespół nie zajął tak dobrego miejsca w kategorii seniorskiej. Najbardziej rozbawił mnie, i komplementował zarazem, komentarz jednego ze znanych zakopiańskich górali; oglądając materiał filmowy z Pierra Menta zapytał: "- .i baby tyz tamtyndy sli? - tak. - to som k..a kozy!" - opowiada z uśmiechem Klaudia Tasz.

Niedosyt ma za to po mistrzostwach Europy. - Bo do czwartego miejsca w team'ach brakło bardzo niewiele. Włoszki były do pokonania, gdyby zjazdy w całości prowadziły w trudnym terenie - relacjonuje mistrzyni Polski. - Tymczasem ostatni kilometr był kompletnie płaski, a nawet... pod górę. Nie startowałam też w sztafetach [w poprzednim roku w tej konkurencji zajęła z koleżankami czwarte miejsce - przyp. red.]. Wiele satysfakcji daje jednak myśl, że to kobiety skutecznie bronią pozycji Polski za granicą uzyskując o wiele lepsze wyniki od mężczyzn - ocenia Tasz.

W najbliższym sezonie najlepszą polską skialpinistke czekają kolejne wyzwania. A plany to: utrzymanie dotychczasowych wyników krajowych oraz walka na arenie międzynarodowej. W zasięgu możliwości jest poprawienie dotychczasowych wyników na mistrzostwach Świata jak również w Pucharze Świata 2013 (w 2009 roku Klaudia Tasz zajęła 7. miejsce).

Do tego będzie liczyć na zaangażowanie sponsorów. - Dotychczas jedyną imprezą w pełni finansowaną przez PZA były mistrzostwa kontynentalne. Pozostałe wyjazdy były dofinansowane - to znaczy, że znaczną część kosztów trzeba było pokryć z prywatnego budżetu, za co dziękuję moim najbliższym - podkreśla Klaudia Tasz.

Skialpinizm, czyli narciarstwo wysokogórskie to bardzo widowiskowa dyscyplina. Ma w Polsce coraz większą liczbę pasjonatów, których z roku na rok przybywa na górskich szlakach. Coraz więcej jest sklepów ze specjalistycznym sprzętem, coraz więcej wypożyczalni, coraz więcej osób uczestniczy w kursach lawinowych. - Niestety skialpinizm ciągle jest jednak mało popularny w mediach. Zapewne dlatego, że jeszcze nie jest dyscypliną olimpijską, co mam nadzieję zmieni się w nadchodzących latach - opowiada Klaudia Tasz. - Działalność górska kojarzy się z hartem ducha i szlachetnością zarazem. Możliwe, że modnie jest pokazać się w elitarnym gronie, a taką dyscypliną jest właśnie skialpinizm, który słusznie kojarzy się nie tylko ze zdrowiem i wolnością, ale przede wszystkim spokojem i umiarem, które są niezbędne, gdy wysoko podnosimy poprzeczkę - podkreśla Tasz.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym mieście na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Więcej o: