Krynica zaszkodziła hokeistom Litwy. "Bary ze striptizem, dyskoteki"

Na zakończonych w zeszłym tygodniu mistrzostwach świata Dywizji IB Litwini mieli walczyć o awans, a ledwie uchronili się przed spadkiem. - Zawodnicy chodzili spać o piątej rano, a w dzień odsypali - żali się Siergiej Borysow, trener Litwinów.
Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Bank BPS Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Jego zawodnicy mieli być głównymi rywalami Polaków w walce o awans, ale tylko dzięki pokonaniu Australijczyków udało się im utrzymać. Polacy pokonali ich 9:0.

Kilka dni po zakończeniu MŚ w Krynicy, szkoleniowiec Litwinów zdecydował się zdradzić powody fatalnego występu jego zawodników. - Bary ze striptizem i dyskoteki, to był totalny chaos. Zawodnicy w nocy bawili się, a w dzień odsypiali. Zaraz potem wyjeżdżali na lód. Czy tak da się wygrać? Przyjechali do Polski bawić się i odpoczywać, nie grać w hokej. Nie wiem ile wypili, nie wypytywałem ich, wiem jednak że chodzili spać o czwartej lub piątej nad ranem. W trakcie jednej z ich imprez wezwana została policja - opowiada Borysow, którego cytuje Onet.

Według Borysowa prowodyrem był Petras Naused, który jest obrońcą reprezentacji Litwy, a także prezesem związku hokeja na lodzie. - Nasz grupa zespół podzielił się na dwa obozy. Jedni byli ze mną i chcieli grać, drudzy byli z Petrasem Nausedem - zaznacza trener.