Grzegorz Sudoł: Na starość się rozkręcam

Chodziarz z Krakowa przygotowuje się do igrzysk olimpijskich w Londynie i jest na ostatniej prostej. - Ale przed tym startem czuję się jak nowicjusz - zdradza 34-letni Sudoł portalowi krakow.sport.pl. Dlaczego?
Sudoł przebywa obecnie w Szwajcarii. Kilka dni temu we francuskim Reims zajął trzecie miejsce w chodzie na 5 km. Czasem 19:06:07 podbił rekord życiowy. - Okres przygotowawczy do igrzysk nadal trwa, choć raczej jest to już tzw. bps, czyli bezpośrednie przygotowanie startowe. Wszystko przebiega zgodnie z planem - relacjonuje Sudoł.

W Londynie krakowian przejdzie 20 km. W swoim koronnym dystansie na 50 km nie wystartuje. - Właśnie dlatego czuję się jak nowicjusz. Będzie to mój pierwszy start na najważniejszych zawodach na tym dystansie. Do tej pory zarówno w mistrzostwach Europy, świata i na igrzyskach startowałem na 50 km - mówi krakowianin.

Sudoł jest jednak dobrej myśli. - Podczas treningów mam swego rodzaju "fun", bo to coś nowego. Pojawiają się inne bodźce, cieszę się treningiem i jestem ciekaw efektów. We Francji pobiłem rekord życiowy, więc na starość się rozpędzam. Zobaczymy, jak bardzo... - kończy Sudoł.

Krakowianin wróci do polski w połowie lipca i pojedzie na zgrupowanie do Spały. Do Londynu wyleci 30 lipca.