Jeden gol gości wystarczył. Bruk-Bet Termalica Nieciecza nie radzi sobie z Zagłębiem Lubin

AUKASZ KRAJEWSKI

Niecieczanie nie poradzili sobie u siebie z Zagłębiem Lubin. Porażka 0:1 może sprawić, że po 18. kolejce stracą miejsce na podium ekstraklasy.
Po wygranych w Gdyni i Krakowie niecieczanie wrócili do czołówki ligi. Do niezłej gry w obronie dołożyli skuteczność - w ostatnich dwóch kolejkach strzelili sześć goli - nic więc dziwnego, że trener Czesław Michniewicz wystawił do gry tych samych zawodników, którzy przed tygodniem pokonali Cracovię.

W piątek do Niecieczy przyjechało Zagłębie Lubin, które w ostatnim czasie przeżywa kryzys. Piłkarze Piotra Stokowca przegrali trzy spotkania z rzędu i z Bruk-Betem chcieli wreszcie zdobyć punkty. Trener gości po raz pierwszy w sezonie od pierwszych minut postawił na Adama Buksę, a napastnik szybko odwdzięczył się golem. Po kilku minutach mógł podwyższyć wynik, ale gospodarzy uratował Krzysztof Pilarz.

Po ciosie z pierwszych minut niecieczanie długo nie potrafili się podnieść. Zagrażali bramce rywali jedynie po stałych fragmentach gry, ale niewiele brakowało, by przed przerwą przegrywali jeszcze wyżej. Po strzale Krzysztofa Janusa i interwencji Pilarza piłkę z linii bramkowej wybił jednak Patryk Fryc.

- Czeka nas bardzo trudna druga połowa, bo Zagłębie bardzo dobrze broni - martwił się w przerwie przed kamerą Eurosportu Pavol Stano, rezerwowy stoper Bruk-Betu.

Miał rację. Michniewicz zareagował jeszcze przed początkiem drugiej połowy i wprowadził na boisko Wojciecha Kędziorę i Davida Gubę. Najbliżej wyrównania był jednak Vlastimir Jovanović, ale jego dwa uderzenia z dystansu minęły słupek. Niecieczanie pozbawieni głównego atutu, czyli możliwości gry z kontrataku, wyraźnie męczyli się w ataku pozycyjnym. Od czasu do czasu kontrowali za to piłkarze z Lubina, ale gospodarzy ratował Pilarz.

Im bliżej było końca spotkania, tym częściej niecieczanie wrzucali piłki w pole karne. Po jednym z dośrodkowań szansę na gola miał Kędziora, ale jego strzał głową był niecelny. - Zdenerwowani utratą bramki nie potrafili znaleźć rytmu gry - ocenił grę gospodarzy komentujący spotkanie Andrzej Strejlau.

Bruk-Bet przegrał po raz szósty w sezonie i po 18. kolejce może spaść nawet na piąte miejsce w tabeli.

Bruk-Bet Termlica Nieciecza - Zagłębie Lubin 0:1 (0:1)

Bramki: Buksa (5.)

Bruk-Bet: Pilarz - Fryc, Putiwcew Ż, Osyra, Guilherme - Jovanović (70. Kowal), Kupczak, Babiarz Ż - Gergel (46. Guba), Stefanik (46. Kędziora), Miszak

Zagłębie: Forenc - Todorovski, Guldan, Jach, Cotra (44. Piątek) - Tosik, Kubicki - Janus (85. Woźniak), Jagiełło Ż, Janoszka Ż - Buksa (79. Neszpor)



Najczęściej czytane

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 26 53 40-21 15 8 3
2 Legia Warszawa 26 51 40-25 15 6 5
3 Piast Gliwice 26 46 40-27 13 7 6
4 Pogoń Szczecin 26 41 38-33 12 5 9
5 Jagiellonia Białystok 26 40 41-37 11 7 8
6 Lech Poznań 26 39 38-35 12 3 11
7 Cracovia Kraków 26 39 31-29 11 6 9
8 Korona Kielce 26 39 34-36 10 9 7
9 Wisła Kraków 26 38 45-39 11 5 10
10 Zagłębie Lubin 26 37 41-36 11 4 11
11 Śląsk Wrocław 26 27 33-34 7 6 13
12 Górnik Zabrze 26 27 33-45 6 9 11
13 Miedź Legnica 26 27 27-48 7 6 13
14 Arka Gdynia 26 26 35-38 6 8 12
15 Wisła Płock 26 24 35-46 5 9 12
16 Zagłębie Sosnowiec 26 18 33-55 4 6 16

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa