Sport.pl

Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Patrik Miszak strzela, ale wszystkiego jeszcze nie pokazał

Patrik Miszak mecz z Cracovią miał zacząć na ławce rezerwowych, a zdobył dwie bramki i zapewnił zwycięstwo Bruk-Betowi. - Nie pokazał jeszcze wszystkiego - zapowiada trener niecieczan Czesław Michniewicz.
Miszak wybiegł w podstawowym składzie Bruk-Betu na piątkowe spotkanie z Cracovią. Michniewicz z przodu postawił na słowacki tercet Miszak - Samuel Stefanik - Roman Gergel i to właśnie ten pierwszy spisał się najlepiej. Strzelił dwa gole, a niecieczanie wygrali 3:1.

- Oczywiście dobrze rozumieliśmy się z przodu, ale cały zespół dobrze wypadł. Trener chciał, byśmy prowadzili akcje skrzydłami. Udało nam się tamtędy skontrować, a mi strzelić bramki - mówi Miszak.

Niewiele jednak brakowało, by Słowak w piątek pojawił się na boisku dużo później. Michniewicz planował wystawić w ataku Gutkovskisa, który po dłuższym okresie bez gola przełamał się w meczu 16. kolejki z Arką Gdynia. Ten doznał jednak kontuzji kolana - w tym roku już nie zagra - i najbardziej wysuniętym piłkarzem gości został Stefanik, a na skrzydło wskoczył Miszak.

- Zastanawialiśmy się, czy nie wpuścić go w drugiej połowie, ale kontuzja Gutkovskisa zmieniła nasze plany. Czasami los pomaga trenerom - uśmiecha się Michniewicz.

25-letni piłkarz trafił do Niecieczy przed rokiem z Banika Ostrawa. Szybko wskoczył do składu, strzelił bramkę w wygranym 3:0 spotkaniu z Legią Warszawa, ale potem przygasł. Gdy drużynę przejął Michniewicz, balansował na granicy pierwszego składu, a potem wypadł z gry przez uraz.

- Nie grałem w kilku meczach, ale potem przegraliśmy z Wisłą i trener zaczął stawiać na innych piłkarzy. W pierwszych meczach po moim powrocie do składu dwa razy przegraliśmy, ale teraz zdobyliśmy sześć punktów. W dodatku stzreliliśmy sześć bramek na wyjeździe, więc możemy być tylko zadowoleni - opisuje Słowak.

Po trafieniach w Krakowie Miszak ma w tym sezonie na koncie trzy gole i dwie asysty. Mimo tego Michniewicz przyznaje, że nie jest do końca zadowolony z jego dyspozycji: - Z Cracovią był bardzo skuteczny, ale do jego gry mam zastrzeżenia. Zawsze będę wymagał od niego więcej. Widzę go na treningach i wiem, że w lidze jeszcze wszystkiego nie pokazał. Patrik ma swobodę w grze jeden na jeden. Jeśli gramy z trzema defensywnymi pomocnikami, musimy mieć też zawodników, którzy potrafią zdobywać przestrzeń. Takimi są Miszak, Roman Gergel, David Guba.

Brak Gutkovskisa sprawi, że słowacki tercet w pierwszej linii Bruk-Betu zapewne będzie można oglądać częściej. Tym bardziej że nie w pełni sił jest Dawid Nowak, kolejny napastnik zespołu. Najbliższa okazja być może już w piątek. O godz. 18 niecieczanie u siebie zagrają z Zagłębiem Lubin.



Ekstraklasa 2015/16

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Legia Warszawa 37 43 70-32 21 10 6
2 Piast Gliwice 37 40 60-45 20 9 8
3 Zagłębie Lubin 37 38 55-42 17 9 11
4 Cracovia Kraków 37 36 66-50 16 10 11
5 Lechia Gdańsk 37 32 53-44 14 10 13
6 Pogoń Szczecin 37 30 43-43 12 17 8
7 Lech Poznań 37 27 42-47 14 6 17
8 Ruch Chorzów 37 21 40-60 11 8 18
9 Wisła Kraków 37 32 61-45 12 15 10
10 Śląsk Wrocław 37 31 41-46 12 12 13
11 Jagiellonia Białystok 37 28 46-62 13 6 18
12 Korona Kielce 37 27 39-45 10 15 12
13 Termalica Nieciecza 37 26 39-50 10 12 15
14 Górnik Łęczna 37 24 40-53 10 9 18
15 Górnik Zabrze 37 23 38-51 6 18 13
16 Podbeskidzie 37 20 45-63 9 12 16

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa
Najczęściej czytane
Komentarze (1)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Patrik Miszak strzela, ale wszystkiego jeszcze nie pokazał
Zaloguj się
  • jokrk

    Oceniono 1 raz 1

    Czy wiesz, że planowana przez PiS ustawa o ograniczeniu prawa do zgromadzeń publicznych może oznaczać koniec demokracji w Polsce?

    Naszych praw nie oddamy!
    30 listopada o godzinie 18.00, Kraków, Rynek, od strony Ratusza.

    Demokracja jest wtedy, gdy szanowana jest wolność wyrażania poglądów. Gdy rząd pracuje nad ograniczaniem zgromadzeń publicznych to demokracja właśnie się kończy!
    To może być ostatnie legalne zgromadzenie – przyjdź i wyraź swój sprzeciw!

    Posłowie PiS wnieśli do Sejmu projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o zgromadzeniach. Już 29 listopada odbędzie się pierwsze czytanie tego projektu.

    Obecnie o tym, czy odbędzie się manifestacja decyduje władza samorządowa. PiS planuje dodać do grona decydujących wojewodów, czyli swoich przedstawicieli. Wprowadza też hierarchię organizatorów. Pierwszeństwo do organizowania zgromadzeń ...będą miały organy władzy publicznej i kościoły.
    Ten projekt to w znacznym stopniu ograniczenie swobody Prawa o zgromadzeniach. Uderza też w wolność do kontrmanifestowania. Bardzo wyraźnie wskazując, których manifestacji nie można zakłócać innymi manifestacjami.

    Wolność zgromadzeń gwarantuje art. 57 Konstytucji RP, zgodnie z którym „każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich”. Dziś ustawa daje prawo do organizowania manifestacji każdemu, kto ma pełną zdolność do czynności prawnych, a więc osobom fizycznym i prawnym.

    Zmiana ustawy może oznaczać: Koniec legalnych demonstracji, koniec możliwości sprzeciwu wobec brutalnych dla kobiet ustaw, koniec możliwości sprzeciwu nauczycieli i rodziców uczniów, koniec możliwości żądań przez pielęgniarek, górników, rolników. Koniec pikników i marszy KOD i każdej innej grupy obywatelskiej. Koniec legalnego sprzeciwu wobec manipulacji smoleńskich. Koniec społeczeństwa obywatelskiego.

    Naszych praw nie oddamy!
    BĄDŹ! MOŻE TO BYĆ OSTATNIA LEGALNA DEMONSTRACJA, OSTATNIA POKOJOWA!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX