Sport.pl

Bruk-Bet Nieciecza stracił pierwsze punkty

Nie udał się Bruk-Betowi Termalice atak na pozycję lidera. W Lubinie Zagłębie pewnie wygrało 2:0.
Obydwie drużyny przystąpiły do meczu z kompletem zwycięstw. Czesław Michniewicz, trener Bruk-Betu, zastanawiał się, jak jego podopieczni pierwszy raz spiszą się w roli gości. To jednak piłkarze Zagłębia lepiej rozpoczęli i przewagę udokumentowali w 8. minucie. Prowadzenie dał im Krzysztof Janus, który wykorzystał prostopadłe zagranie Filipa Starzyńskiego i wślizgiem pokonał Krzysztofa Pilarza.

Później goście przejęli inicjatywę i stworzyć kilka dogodnych sytuacji. Sekundy przed przerwą pięknym strzałem z ok. 20 metrów podwyższył Starzyński.

Trener Michniewicz: Zagłębie szybko zdobyło bramkę, a przed przerwą podwyższyło. Wtedy spotkanie nam się skomplikowało. Po trzydziestu minutach zaczęliśmy lepiej grać. Nie potrafiliśmy tego zamienić na gola. W drugiej połowie optycznie przeważaliśmy. Mieliśmy kilka dobrych momentów. Brakowało nam jednak precyzji. Nie zdobyliśmy bramki kontaktowej, liczyliśmy, że pozwoli nam wrócić do gry. Przegraliśmy pierwszy mecz w sezonie. Po tym spotkaniu mamy bardzo dużo materiału do analizy. Trafiliśmy na Zagłębie, które rozegrało trochę więcej meczów od nas. Zawodnicy są lepiej zgrani, minusem może być pewne zmęczenie. Z mojej perspektywy wydawało mi się, że od 80. minuty żwawiej poruszaliśmy się po murawie. Nie potrafiliśmy nic z tego zrobić.

Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica 2:0 (2:0)

Gole: Janus (8.), Starzyński (45.)

Zagłębie: Polaczek - Tosik, Dąbrowski, Jach, Dziwniel - Janus, Piątek, Kubicki, Starzyński (54. Rakowski), Vlasko (61. Janoszka) - Papadopulos (68. Piątek)

Bruk-Bet Termalica: Pilarz - Fryc, Osyra, Putiwcew, Pleva - Guba (70. Juhar), Jovanović, Kupczak, Babiarz (67. Stefanik) - Kędziora (59. Misak), Gutkovskis