Sport.pl

Czerwcowa rewolucja w Niecieczy

Nowy trener, nowi zawodnicy i kilka pożegnań. Bruk-Bet Termalica jeszcze nie rozpoczął przygotowań do sezonu, a już wiadomo, że to będzie inny zespół niż w poprzednim sezonie.
Ostatni sezon był historyczny. Drużyna prowadzona przez Piotra Mandrysza najpierw wywalczyła awans do ekstraklasy, a potem - choć przez wielu była skazywana na spadek - utrzymała się w lidze. Przy okazji zbierała pochwały za styl. Niecieczanie nie wybijali piłki na oślep, akcje rozgrywali krótkimi podaniami. - Przypominają mi Cracovię Wojciecha Stawowego - mówił Maciej Murawski, ekspert nc+.

Takie opinie i 13. miejsce w lidze nie przekonały władz klubu, by przedłużyć kontrakt Mandryszowi. Jego miejsce na ławce Bruk-Betu zajmie Czesław Michniewicz. Sam przeżył podobną sytuację - z Pogonią Szczecin osiągnął dobry wynik, ale podziękowano mu za współpracę. Na brak ofert z innych klubów nie narzekał, wybrał jednak Niecieczę.

- Już po pierwszym spotkaniu z panią prezes wiedziałem, że to miejsce, w którym chciałbym pracować. Państwo Witkowscy dają pieniądze na klub i wiedzą, gdzie chcą być za rok, za dwa. Mają konkretny plan - zaznacza Michniewicz.

Nowy trener ma wprowadzić drużynę do grupy mistrzowskiej. Zespół obejmie dopiero 1 lipca. I to nie tylko dlatego, że do końca czerwca obowiązuje go kontrakt z Pogonią. W piątek wyrusza do Francji, gdzie będzie komentował mecze mistrzostw Europy.

W Niecieczy to dopiero początek zmian. Klub pożegnał kilku piłkarzy, którzy przed rokiem pomogli wywalczyć awans do ekstraklasy. Po pięciu latach odejdzie kapitan Jakub Biskup. Równie długo w klubie był Sebastian Nowak. Bohater wiosennego meczu z Wisłą Kraków (bramkarz strzelił gola głową w ostatniej akcji spotkania) nie doczekał się przedłużenia umowy. Klub opuszczają też Tomasz Foszmańczyk oraz Andrzej Witan. A w kuluarach słychać, że nie wszyscy piłkarze Bruk-Betu są zadowoleni ze sposobu, w jaki się z nimi pożegnano.

O miejsce między słupkami będzie walczyć Dariusz Trela. Bramkarz, który ma za sobą występy w juniorskich zespołach Wisły Kraków, był już graczem Bruk-Betu w sezonie 2009/2010, ale ani razu nie wyszedł na boisko. Teraz szanse na grę ma większe. Wiosną był podstawowym bramkarzem Korony Kielce.

Drugie wzmocnienie to Słowak David Guba. 25-letni ofensywny pomocnik ostatnio grał w AS Trenczyn, z którym zdobył mistrzostwo Słowacji. Miał w tym duży udział, bo w 31 meczach zdobył dwie bramki i zanotował osiem asyst. W ten sposób w Niecieczy powstaje mała słowacka kolonia: Guba będzie już piątym piłkarzem Bruk-Betu z tego kraju.

Można jednak spodziewać się kolejnych transferów.

- Moim celem jest przebudowa drużyny, bo dotąd była to najstarsza kadra w ekstraklasie. Chcemy zwiększyć konkurencję na bokach obrony, szukamy też rozgrywającego i stopera - zapowiada Michniewicz.

Więcej o: