Termalica. Piotr Mandrysz: Nasza gra nie męczy kibiców. Tylko zwycięstw mało

- Jak się strzela bramkę w ostatniej minucie, to trener powinien być zadowolony. Ja nie jestem - mówi po remisie z Pogonią Szczecin Piotr Mandrysz, trener Termaliki Bruk-Bet Nieciecza.
Facebook? » | A może Twitter? »


Beniaminek długo przegrywał w Szczecinie, w końcówce zdołała jednak wyrównać. Do siatki trafił Wojciech Kędziora. - Nie przegraliśmy tego meczu, mogę pogratulować postawy moim zawodnikom. Szkoda, że w pierwszej połowie nie zdobyliśmy gola. Po pięciu minutach drugiej połowy już przegrywaliśmy. Udało nam się strzelić gola w doliczonym czasie gry. Gdyby w kolejnej akcji Martin Juhar się nie pośpieszył, to wygralibyśmy - zaznacza Mandrysz, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Trener dostrzega również jasne strony postawy Termaliki. - Cieszy mnie, że ta nasza gra nie męczy kibiców. Szkoda, że zwycięstw jest tak mało. Morale zespołu wzrosło - zauważa.

Rozczarowany był też Czesław Michniewicz, trener gospodarzy. - To nie był dobry mecz. Długimi fragmentami nie radziliśmy sobie z przeciwnikiem. Gdy odbieraliśmy piłkę, nie potrafiliśmy zrobić z niej użytku. Trzy punkty mogły dać nam bezpieczną pozycję w "ósemce" - mówi.