Sport.pl

Termalice Bruk-Bet Nieciecza marzy się powtórka z jesieni

Pięciu nowych piłkarzy, ale cel ten sam - utrzymać się w ekstraklasie. Termalica zaczyna wiosnę od wyjazdowego meczu z mistrzem Polski.
Facebook? » | A może Twitter? »


Jesień dla drużyny z Niecieczy była wyjątkowa. Absolutny beniaminek ekstraklasy rozpoczął ligę nieśmiało, ale potem zaczął punktować. Pierwsze, historyczne zwycięstwo z Zagłębiem Lubin, przeprowadzka na stadion w Niecieczy. To dało 10. miejsce.

Jednym z najlepszych momentów zespołu było zwycięstwo z Lechem. 30 sierpnia, jeszcze na stadionie w Mielcu, beniaminek pokonał mistrza 3:1. - Lech to już nie ten zespół, co wtedy. Zmienił się trener, zaczęli dobrze grać. Pierwszy mecz to zawsze wielka niewiadoma, ale myślę, że jesteśmy w stanie punktować od samego początku - mówi na oficjalnej stronie klubu Jakub Biskup, kapitan drużyny.

To ważne, bo po Lechu Termalikę czekają kolejne mecze z zespołami z czołówki - Cracovią, Pogonią i Legią. Na razie beniaminek traci do górnej ósemki tylko punkt, ale przy słabszym starcie wiosny grupa mistrzowska może szybko się oddalić.

Nie najlepiej wróżą wyniki sparingów. Niecieczanie zaczęli zimę od porażki z drugoligową Stalą Mielec, potem przegrali jeszcze m.in. z... reprezentacją bezrobotnych hiszpańskich piłkarzy. Lepiej wypadł ostatni sprawdzian, ale wygrana 2:0 z pierwszoligowym Zagłębiem Sosnowiec Lecha na pewno nie wystraszy.

Co innego nowi piłkarze. W końcu wiosną w Termalice będzie występował Nikolić. Co prawda ma na imię Stefan i nie jest spokrewniony ze snajperem Legii, ale ma za sobą debiut w reprezentacji Czarnogóry i grę w klubach z Belgii i Bułgarii. Razem ze Słoweńcem Elvisem Bratanoviciem (w Poznaniu z powodu urazu nie zagra) ma wzmocnić atak niecieczan. Jesienią mniej bramek zdobyła tylko Korona.

Początek spotkania Termaliki z Lechem w niedzielę o godz. 15.30. Transmisja w Canal+, relacja na krakow.sport.pl.

Więcej o: