Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Piotr Mandrysz spodziewa się kontrataków

W sobotę Termalica Bruk-Bet Nieciecza gra z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - Po zmianie trenera jeszcze nie przegrali - mówi o rywalach Piotr Mandrysz, trener beniaminka.
Facebook? » | A może Twitter? »


Niedawno trenerem Podbeskidzia został Robert Podoliński, były szkoleniowiec Cracovii. Od tego czasu drużyna częściej punktuje. - Podbeskidzie to skonsolidowana gra w defensywie. To ostatnio przekłada się na punkty i awans w tabeli. W zespole z Bielska-Białej nowy szkoleniowiec pozmieniał pozycje kilku zawodnikom, inni dostali szansę gry. I to wykorzystują - opisuje rywala Mandrysz, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Trener beniaminka spodziewa się, że Podbeskidzie nie będzie grać otwartej piłki. - Czeka nas trudny mecz. Będzie podobny do tych z Pogonią Szczecin czy Górnikiem Łęczna. Zmierzymy się z przeciwnikiem szukającym szansy w kontratakach i zmuszającym przeciwnika do ataku pozycyjnego - zaznacza.

Mecz z zespołem z Bielska-Białej będzie ostatnim spotkaniem Termaliki na stadionie w Mielcu. Zespół Mandrysza będzie sobie musiał radzić bez Bartłomieja Babiarza, czyli jednego z najważniejszych graczy zespołu. - To osłabienie. Za nami coraz więcej kolejek i do takich sytuacji musimy się przyzwyczaić - podkreśla trener.

Początek meczu w sobotę o godz. 15.30, relacja na krakow.sport.pl.