Piłkarze i sztab szkoleniowy Sandecji ukarani za słabe wyniki

Po porażce 0:3 z Wartą Poznań działacze pierwszoligowca drugi raz w ciągu tygodnia spotkali się z trenerami i radą drużyny. Ostatnio prezesi zapewnili Mariusza Kurasa o tym, że cieszy się ich zaufaniem. Tym razem nałożyli na niego, jego współpracowników i piłkarzy kary finansowe oraz zamrozili premie.
Powodem takiej decyzji są słabe wyniki zespołu. W pierwszych sześciu meczach sezonu drużyna, której celem była walka o ekstraklasę, zdobyła tylko cztery punkty. U siebie przegrała trzy z czterech spotkań. Tyle samo porażek poniosła na obiekcie przy ul. Kilińskiego w 34 meczach ostatnich dwóch sezonów. Wtedy rozgrywki kończyła na trzecim i czwartym miejscu. - Nie wiem, jak tłumaczyć słabą postawę drużyny. Problem tkwi chyba w psychice. Potrzebujemy wstrząsu - mówił po przegranej z Wartą Marek Kozioł, bramkarz Sandecji.

Klub nie poinformował jak wysokie kary otrzymali piłkarze. - Są zgodne z regulaminem - poinformował Dariusz Grzyb, rzecznik prasowy nowosądeczan.

Szanse na przerwanie serii trzech porażek, najgorszej od kiedy Sandecja awansowała do I ligi, drużyna będzie miała w sobotę. O godz. 20 podejmie Piasta Gliwice.