Sport.pl

Azotom Tauron Tarnów medali nikt jeszcze nie wiesza

Przed dwoma tygodniami Azoty Tauron Tarnów przegrały pierwszy mecz w sezonie. Mimo porażki tarnowianie pewnie trzymają się na czele tabeli, a szansę na poprawienie nastrojów będą mieli w ciekawie zapowiadającym się pojedynku z Unibaksem Toruń (niedziela, godz. 19.30).
Do przegranego pojedynku z Lotosem Wybrzeże Gdańsk podopieczni Marka Cieślaka przystępowali osłabieni. - Spotkania z Wybrzeżem w ogóle nie traktuję w kategoriach porażki. Jechaliśmy bez dwóch kluczowych zawodników, a gospodarze i tak mieli spore problemy, by nas pokonać - przekonuje Marek Cieślak, szkoleniowiec Azotów. - Najważniejsze, by utrzymać się w pierwszej czwórce i awansować do play-off. Póki co medali nikt jeszcze nie wiesza.

Przed dwoma tygodniami w zespole lidera ekstraligi zabrakło Janusza Kołodzieja i Grega Hancocka. Polak nie pojawił się na torze w Gdańsku, bo podczas półfinału Indywidualnych Mistrzostw Polski złamał palec. Wydawało się, że mimo urazu zdoła wspomóc kolegów, jednak kontuzja na tyle uniemożliwiała mu jazdę, że musiał zrezygnować ze startu. Amerykanin był z kolei poobijany po upadku, jaki zaliczył podczas zawodów duńskiej Superligi.

Kołodziej z powodu kontuzji opuścił także czwartkowy baraż o finał Drużynowych Mistrzostw Świata w szwedzkiej Malili. W składzie Polaków wystąpił za to Maciej Janowski. Żużlowiec Azotów zdobył siedem punktów. W duńskim zespole jechał inny zawodnik z Tarnowa, Leon Madsen. Mimo że jego drużyna awansowała do finału, Duńczyk nie zaliczy tego występu do udanych. Do mety przywiózł jedynie cztery punkty i wyraźnie odstawał od kolegów.

Kołodziej i Hancock widnieją w składach awizowanych na spotkanie z Unibaksem i w niedzielny wieczór powinni pojawić się na torze. - Hancock jeździł już w tygodniu i wszystko z nim w porządku. Występ Kołodzieja także nie jest zagrożony. W czwartek zabrakło go na torze w Szwecji, bo nie miał szans dobrze przygotować się do tego startu. Teraz szykuje się na niedzielę - zapewnia Cieślak.

W Tarnowie kibice powinni być świadkami ciekawego widowiska. Unibax zajmuje czwarte miejsce w tabeli i walczy o wejście do play-off. Poprzedni mecz między tymi zespołami obfitował w zwroty akcji, a torunianie do końca walczyli o jak najlepszy wynik. - Spodziewam się ciężkiej przeprawy. Po słabszym początku zespół z Torunia się pozbierał i na pewno będzie groźny - mówi szkoleniowiec tarnowian.

A co u Wandy?

Zawodnicy drugoligowej Speedway Wandy Kraków w niedzielę będą odpoczywać. Podopieczni Michała Finfy szykują się do rundy play-off. Za tydzień w Opolu zmierzą się z tamtejszym Kolejarzem.

Więcej o: