Sylwia Pycia: Mamy dość tie-breaków, chcemy krótszych meczów [ROZMOWA]

33-letnia środkowa Budowlanych Łódź wraca do Muszyny. - Wygramy, jeżeli popełnimy mniej błędów - mówi przed środowym spotkaniem OrlenLigi z Polskim Cukrem Muszyninką (godz. 18).
Ciekawostki o małopolskim sporcie wklejamy na Facebooka Kraków - Sport.pl »

Pycia grała w Muszynie w latach 2007-10 i zdobyła dwa mistrzostwa Polski. W środę Budowlane Łódź zagrają z podopiecznymi Bogdana Serwińskiego w zaległym spotkaniu 1. kolejki.

Michał Knura: Wraca pani do Muszyny.

Sylwia Pycia: - Mam bardzo dobre wspomnienia z miastem i klubem, choć już sporo czasu minęło od mojego odejścia.

Jesteście zadowolone z początku sezonu?

- Tak i nie. Z czterech meczów wygrałyśmy trzy, ale zawsze musiałyśmy grać pięć setów. Mamy już dość wyczerpujących tie-breaków, chcemy krótszych meczów i wygranych za trzy punkty. Mamy nadzieję, ze uda się już w Muszynie.

Pani na zmęczenie raczej nie narzeka.

- Wracam po kontuzji, więc chęć gry jest duża. Od września miałam problem ze ścięgnem, ale już wszystko w porządku. W Muszynie na pewno za dużo nie będę grała, bo przerwa zrobiła swoje. Ale cieszę się, że kontuzja już za mną i znalazłam się w kadrze.

Jak pokonać Muszynianki?

- Cały zespół musi zagrać bardzo dobrze, na wysokim poziomie. Kto popełni mniej błędów własnych, wyjdzie z tej rywalizacji zwycięsko.