Bogdan Serwiński: Polało się trochę łez

Polski Cukier Fakro Muszyna przegrał wszystkie mecze ćwierćfinałowe z Impelem Wrocław i zagra tylko o piąte miejsce. - Taki wynik nie spływa jak woda po kaczce - przyznaje trener Serwiński.
Łukasz Szpyrka: Chyba nie tak miał wyglądać ćwierćfinał.

Bogdan Serwiński: - Nadszedł dla nas trudny moment. Od siedmiu lat zdobywaliśmy medale, a teraz przyjdzie grać o miejsca 5-8. Trudno, ale trzeba oddać sprawiedliwość - Impel był lepszy. Z naszej strony była determinacja i ambicja, ale zabrakło akcji typowo siatkarskich. Teraz długo będę rozmyślał i powoli dochodził do siebie.

Czego zabrakło?

- Gdybyśmy tym zespołem pracowali dłużej, to byłoby lepiej. Mamy wiele młodych zawodniczek, na których spoczął duży ciężar. Ale trzeba im gorąco pogratulować. Pokazały się z dobrej strony i na pewno wyrosną na zdolne siatkarki. Będziemy mieli z nich kiedyś pociechę.

Zawodniczki przeżyły tę porażkę?

- Polało się trochę łez, ale to naturalne. Po dotarciu do finału Pucharu Polski mieliśmy dużo wiary w siebie... Ale dziewczyny są ambitne i będą miały żądzę rewanżu, a to pozytywne cechy.

Po meczu padło kilka ostrych słów?

- Krytyka z mojej strony byłaby nieuzasadniona. To są duże przeżycia. Jak się przegrywa, to w środku mocno szarpie. Taki wynik nie spływa jak woda po kaczce, ale gdybym na nie krzyczał, to byłoby to nie na miejscu.

Którego meczu najbardziej pan żałuje?

- Drugi mógł potoczyć się inaczej. Gdyby udało się wygrać, mogłoby być inaczej.

Co teraz?

- Świat się nie kończy, będziemy walczyć o piąte miejsce [pierwszy mecz z Budowlanymi w środę w Łodzi - przyp. red.]. Widzę analogię do sezonu 2005/2006, kiedy też wylądowaliśmy poza podium. Później przyszła piękna seria siedmiu lat w czołówce. Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. Najważniejsze, by dziewczyny nie załamały rąk i oczyściły głowy. I niech idą do przodu, a nie wracają wspomnieniami do nieudanych meczów. Chcemy zająć piąte miejsce i będziemy o nie walczyć, bo daje przepustkę do europejskich pucharów. A my jesteśmy najbardziej utytułowaną polską drużyną w Europie i wciąż chcemy tam grać.