Sport.pl

Muszynianki w siatkarskim maratonie. Tym razem zagrają z Atomem Trefl Sopot

Siatkarki Polskiego Cukru Muszynianki Fakro Bank BPS zagrają trzecie ważne spotkanie z rzędu. W czwartek zmierzą się w Sopocie z Atomem Treflem (godz. 18).
Ciekawostki o małopolskim sporcie wklejamy na Facebooka Kraków - Sport.pl »

Zawodniczki z Muszyny tegoroczny terminarz mają bardzo napięty. Łączą grę w Orlen Lidze z rozgrywkami Pucharu CEV i na pewno odczuwają już trudy styczniowego maratonu. A to jeszcze nie koniec, bo w sobotę kolejny ważny mecz (przeciwko Nafcie Gaz Piła).

Na razie, po wygranej w Pucharze CEV z Lokomotiw Baku i poniedziałkowej porażce z Impelem Wrocław, muszynianki wyjechały nad morze, by zmierzyć się z aktualnymi mistrzyniami Polski.

W głowach zawodniczek wciąż siedzi poniedziałkowa porażka z Impelem Wrocław. Muszynianki zaprezentowały się w tym spotkaniu fatalnie. - Poza drugim setem, w którym podjęłyśmy walkę, w którym wygrałyśmy, nie zagrażałyśmy przeciwniczkom. W naszej grze brakowało bloku i dobrej zagrywki. Wierzę, że będzie lepiej, ale nad tymi elementami musimy popracować - mówi Aleksandra Jagieło, kapitan Muszynianki na stronie "Strefa Siatkówki".

Na poprawę tych elementów nie miały jednak zbyt wiele czasu. W stu procentach gotowa do gry powinna być tym razem Marina Cvetanović, która wystąpiła już w poprzednim meczu. O dobry wynik z mistrzyniami Polski będzie jednak bardzo ciężko.

W ubiegłym sezonie oba zespoły rywalizowały o miejsca medalowe. Teraz mają zupełnie inne cele. - Nie wyobrażam sobie, by zawodniczek z Muszyny zabrakło w fazie play-off, ale w czwartek nie zamierzamy im w żadnym stopniu ułatwiać zadania. Nie musimy wygrywać efektownie, ważne, byśmy po meczu mogły dopisać do swojego konta kolejne trzy punkty - mówi Justyna Łukasik, środkowa Atomu na Siatka.org.

Spotkanie z Atomem miało zostać rozegrane jeszcze przed świętami. Z uwagi na zgrupowanie reprezentacji Polski przesunięto je na koniec stycznia.

Więcej o: