Sport.pl

Szansa Muszyny na ćwierćfinał Pucharu CEV

Sprytna zagrywka ma poprowadzić Polski Cukier Fakro Muszynę do ćwierćfinału Pucharu CEV. Jeśli dziś Polki wygrają w Baku co najmniej dwa sety, awansują.
To byłaby niespodzianka. Co prawda Lokomotiv należy do słabszych drużyn w swoim kraju, ale to właśnie w Azerbejdżanie grają najlepiej opłacane zawodniczki na świecie. Dlatego mimo sensacyjnej wygranej u siebie 3:0 muszynianki nie są faworytem.

Spotkania w Azerbejdżanie nigdy nie należały do łatwych. Podróż potrafi być męcząca, a atmosfera w hali specyficzna. - Czy się denerwuję? Najbardziej to się boję podróży. Nienawidzę latać i jak widzę samolot, to mam dreszcze. Na szczęście w Baku będziemy dzień wcześniej, więc może uda się jakoś zaaklimatyzować - przyznaje Justyna Sosnowska, środkowa Polskiego Cukru.

W Baku muszynianki muszą zagrać co najmniej tak dobrze jak w pierwszym spotkaniu. Wówczas kluczem do zwycięstwa była precyzyjna zagrywka, z którą rywalki nie potrafiły sobie poradzić. Azerki biegały za piłką po całym parkiecie, a rozgrywające tylko bezradnie rozkładały ręce.

- Wiemy, że przyjęcie to pięta achillesowa Lokomotiwu, więc odrzuciłyśmy rywalki od siatki. Później zdecydowanie łatwiej było je zatrzymać blokiem. No i równie ważne, że mimo precyzyjnych serwisów za dużo ich nie zepsułyśmy - przyznaje środkowa Sylwia Wojcieska.

Polski Cukier w Baku zagra wzmocniony Ivaną Plchotovą, która wyleczyła kontuzję. By awansować, muszynianki muszą wygrać co najmniej dwie partie. W innym wypadku zostanie rozegrany tzw. złoty set. Na zwycięzcę dzisiejszego pojedynku czeka inna drużyna z Baku - Azeryol, który nie awansował do fazy play-off Ligi Mistrzyń.

Więcej o: