Wielkich emocji nie było. Awans Polskiego Cukru Muszynianka

To była formalność. Polski Cukier Muszynianka pokonał SVS Post Schwechat i awansował do ćwierćfinału Pucharu CEV.
Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane po niespełna godzinie, gdy muszynianki wygrały drugiego seta i były już pewne awansu. Rywalizacja skończyłaby się jeszcze szybciej, gdyby nie rozluźnienie zawodniczek Bogdana Serwińskiego.

Mecz zaczęły od prowadzenia 8:0, by za chwilę stracić siedem punktów z rzędu. - Atakujcie po kierunkach, obijajcie palce, a nie uderzajcie przed siebie - instruował szkoleniowiec. Wielkich wskazówek nie trzeba jednak było udzielać, bo Austriaczki same dostarczały gospodyniom punkty. Psuły zagrywki, miały wielkie problemy w odbiorze, a Polki bardzo dobrze grały blokiem.

Mimo to w drugiej partii kibice w końcu doczekali się emocji. - Hej, dziewczyny! Nie mamy zagrywki, nie mamy ataku. Weźcie się do gry - apelowała Zuzana Tlstoviczova, trenerka Austriaczek. Pomogło, a do tego gościom sprzyjali sędziowie. Set skończyłby się wcześniej, gdyby zauważyli dotknięcie piłki w bloku po ataku Natalii Kurnikowskiej. Zamiast tego było 24:24, ale kolejne dwa ataki Magdaleny Piątek nie pozostawiły wątpliwości. W ostatnim secie Serwiński wpuścił na boisko rezerwowe, które spisały się nadspodziewanie dobrze.

W 1/4 Pucharu CEV muszynianki prawdopodobnie zmierzą się z dużo mocniejszym Lokomotivem Baku. Dwumecz w styczniu.

Polski Cukier Muszynianka - SVS Post Schwechat 3:0

Sety: 25:22, 26:24, 25:8.

Polski Cukier: Mazurek, Wojcieska, Jagieło, Różycka, Sosnowska, Piątek oraz Maj (libero), Mucha, Kurnikowska, Jasińska.