Chudsze czasy w Muszynie. Budżet bez głównego sponsora i żegnanie gwiazd

Klub przygotowuje niższy budżet i pożegna się z najkosztowniejszymi zawodniczkami. Mimo tego może liczyć na wieloletnich sponsorów i zamierza bić się o medale.
Bank BPS Muszynianka Fakro nie mógł dłużej czekać na decyzję banku i rozpoczął konstruowanie budżetu bez wsparcia strategicznego sponsora. Pogłoski o upadku klubu były zdecydowanie przedwczesne, ale o wielkie sukcesy będzie teraz zdecydowanie trudniej. Tym bardziej że z klubem prawdopodobnie pożegnają się gwiazdy, m.in. Anna Werblińska, Agnieszka Bednarek-Kasza i Valentina Serena.

W poprzednim sezonie sponsor strategiczny gwarantował ok. połowy budżetu. Pod koniec czerwca w Banku BPS odbędzie się walne zgromadzenie i do tego czasu nie zostanie podjęta decyzja o przedłużeniu umowy z klubem z Muszyny. W warszawskiej centrali banku mówi się o zmianie strategii reklamowej, ale także o możliwej rewolucji w zarządzie. Przy obecnym brązowe medalistki raczej nie mają co liczyć na wsparcie, bo ze świeczką szukać tam pasjonatów sportu.

Z najbardziej utytułowaną drużyną XXI w. na pewno zostaną wieloletni sponsorzy: producent wody Muszynianka i fabryka okien Fakro. Budżet na pewno będzie niższy i klubu nie będzie stać na najdroższe zawodniczki, ale zostaną libero Paulina Maj, rozgrywająca Anna Kaczmar i przyjmująca Aleksandra Jagieło (mają ważne umowy).

Z naszych informacji wynika, że mało prawdopodobne jest zatrzymanie Werblińskiej, Bednarek-Kaszy i Sereny, niewiele łatwiej będzie skusić atakującą Sanję Popović. Trudne negocjacje zapowiadają się też ze środkową Eleonorą Dziękiewicz. Rozmowy w klubie jednak trwają i jeszcze wiele może się wydarzyć.

- Cały czas szukamy sponsora strategicznego, rozmawiamy z kilkoma firmami. Ale w przyszłym sezonie na pewno będziemy walczyli o pierwszą czwórkę. Sztab szkoleniowy będzie miał teraz szansę, by w trudniejszych czasach się wykazać - uśmiecha się Bogdan Serwiński, szkoleniowiec czterokrotnych mistrzyń Polski.

W klubie prowadzą rozmowy z obecnymi zawodniczkami, ale sprawa nie jest prosta, szczególnie że na ekstraklasowym rynku pojawił się bardzo poważny gracz - beniaminek Chemik Police, który ma ponoć ok. 12 mln zł budżetu. Dlatego w Muszynie rozglądają się też za nowymi siatkarkami. W drużynie tradycyjnie będzie ok. dziewięciu Polek, później klub będzie zatrudniał zawodniczki z zagranicy. W przygranicznym miasteczku liczą po cichu, że do tego czasu uda się znaleźć dodatkowego sponsora.