Muszynianka. Nic nie jest pewne na bank

Ważą się losy Banku BPS Fakro Muszyna. Główny sponsor może nie przedłużyć umowy, co byłoby ciosem dla klubu. W Muszynie szukają alternatywy, bo bez banku zespół może popaść w przeciętność
Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Bank BPS Muszynianka Fakro w sobotę trzeci raz pokonał Aluprof Bielsko-Biała i zdobył brązowy medal, co jest najgorszym wynikiem od 2007 r. To jednak nie sportowa porażka, ale zmiany u głównego sponsora mogą zakończyć współpracę klubu z bankiem. Dziś wygasa umowa i nie wiadomo, czy zostanie przedłużona.

Bank BPS zapewniał klubowi ponad 50 proc. budżetu. Na poważnie w siatkówkę w Muszynie zainwestował w 2010 r. i od tego czasu zawodniczki kończyły ligę na każdym stopniu podium, wywalczyły Puchar i Superpuchar Polski oraz osiągnęły największy sukces w historii polskiej kobiecej siatkówki - sięgnęły po Puchar CEV. Gdy jednak podpisywano umowę, w zarządzie banku zasiadali ludzie entuzjastycznie nastawieni do siatkówki. Dziś jest podobno inaczej. - Wielkiej miłości do sportu nikt tam nie przejawia, więc przekonanie ich do przedłużenia umowy może być bardzo trudne - mówi osoba znająca sprawę.

W banku zastanawiają się nad zmianą strategii wizerunkowej i być może nie będzie w niej miejsca na sport. - Nie mamy przygotowanej żadnej nowej umowy współpracy z siatkarkami z Muszyny, więc nawet nie było czego rozpatrywać. Nie da się jednak przesądzić, czy umowa sponsorska będzie kontynuowana - informuje Urszula Rożalska, rzecznika prasowa Banku BPS.

Bogdan Serwiński i Grzegorz Jeżowski, założyciele klubu z Muszyny, jeżdżą jednak do Warszawy na rozmowy o przedłużeniu umowy z bankiem. Negocjacje na czas weekendu majowego zostały zawieszone, ale w przyszłym tygodniu ma dojść do kolejnego spotkania, po którym powinny zapaść decyzje.

W Muszynie liczą się jednak z czarnym scenariuszem i szukają firmy, która mogłaby zostać sponsorem strategicznym. W internecie pojawiły się informacje, że może być to Koral, firma z Nowego Sącza, która produkuje lody. - To bzdura. Podobnie jak informacje, że Bank BPS już podjął decyzję o zakończeniu współpracy z nami. Negocjacje trwają i nic nie jest jeszcze postanowione - zapewnia prezes Jeżowski.

Pocieszeniem dla władz klubu jest deklaracja Muszynianki i firmy Fakro, które dalej zamierzają wspierać siatkarki. Z pieniędzmi od tych sponsorów Muszyna raczej utrzymałaby się w ekstralidze, ale o wielkich sukcesach musiałaby zapomnieć. Drużyna nie szłaby już łeb w łeb z Atomem Treflem Sopot czy MMKS-em Dąbrowa Górnicza, a jej równorzędnymi rywalami byłby Impel Wrocław czy Pałac Bydgoszcz.

Na wynik negocjacji czekają też siatkarki. Po sezonie umowy kończą się dziewięciu zawodniczkom, a roczne kontrakty mają jeszcze Aleksandra Jagieło, Paulina Maj i Anna Kaczmar. Może się oczywiście okazać, że część siatkarek już znalazła nowych pracodawców. Tym bardziej że na transferowym rynku bardzo aktywny jest Chemik Police, który straszy rywali budżetem w wysokości 12 mln zł.

Beniaminek drużynie z Muszyny ponoć chętnie podebrałby Annę Werblińską i Agnieszkę Bednarek-Kaszę. - Zmiany kadrowe uzależnione są od budżetu, a przecież wciąż prowadzimy rozmowy ze sponsorami - ucina trener Serwiński.