Finał nie dla Banku BPS Muszynianki

Podopieczne Bogdana Serwińskiego przegrały 1:3 z Atomem Treflem Sopot i po raz pierwszy od sześciu lat nie zagrają o mistrzostwo Polski.
To mógł być najlepszy sezon w historii Muszynianki. Drużyna z uzdrowiskowej miejscowości półtora miesiąca temu zdobyła europejski Puchar CEV. Do tego sukcesu miała szansę dołożyć Puchar i mistrzostwo Polski. Nie wywalcza jednak żadnego z tych trofeów, a z obu rozgrywek odpadła w półfinałach. Z pucharowej rywalizacji wyeliminował ją Tauron Dąbrowa Górnicza, a szans na wygranie Orlen Ligi pozbawił Atom Trefl.

Rywalizacja z zespołem z Trójmiasta była bardzo wyrównana. Rozstrzygnął ją dopiero piąty pojedynek, który sopocianki wygrały 3:1. Przegrana w nim spowodowała, że Małopolanki pierwszy raz od 2007 roku nie zagrają o tytuł. Sześć lat temu zajęły dopiero piąte miejsce, choć sezon wcześniej cieszyły się z pierwszego w historii klubu mistrzostwa. Wówczas słaby wynik zadecydował o tym, że w kadrze doszło do rewolucji (pozyskano m.in. Aleksandrę Jagieło, Joannę Mirek i Mariolę Zenik). Teraz też można spodziewać się sporych zmian, zwłaszcza że w zeszłym roku za porażkę uznano drugie miejsce i latem wymieniono aż osiem siatkarek.

Z klubu odeszła wtedy Rachel Rourke, która teraz reprezentuje Atom i w dużym stopniu przyczyniła się do wyeliminowania byłej drużyny. W środowym meczu zdobyła 28 punktów. Najwięcej spośród wszystkich zawodniczek na parkiecie.

Spotkanie lepiej niż Australijka i jej klubowe koleżanki rozpoczęły gospodynie. Muszynianka prowadziła 10:7, ale z czasem traciła przewagę, a decydowały o tym nie najlepsze przyjęcie i słaba skuteczność. Np. Kinga Kasprzak w pierwszym secie odebrała dobrze jedynie jedną z siedmiu piłek i trener Serwiński wprowadził w jej miejsce Jagieło. Szwankowało także wykończenie. Zespół z uzdrowiska zdobywał punkty jedynie po co piątej akcji, podczas gdy rywalki cieszyły się po co trzecim ataku i wygrały 25:19. W drugiej partii Muszynianka poprawiła grę. Przez jej większą część zanosiło się na wysokie zwycięstwo Małopolanek. Z minuty na minutę coraz bardziej schodziło z nich powietrze. W pewnym momencie prowadzenie 19:13 zamieniło się w wynik 25:26 dla Atomu. Gospodyniom udało się jednak wygrać na przewagi tę część meczu. Dwa kolejne sety były wyrównane, a o przegranych Muszynianki zadecydowały końcówki, w których lepiej spisywały się siatkarki gości.

W meczu o trzecią pozycję drużyna z przygranicznego miasteczka zmierzy się z Aluprofem Bielsko-Biała. Nawet zajęcie tej lokaty nie przekreśli jej szans na występy w kolejnej edycji Ligi Mistrzyń. - Wszystko zależy od tego ile miejsc w rozgrywkach w czerwcu przyzna nam CEV. Jeśli dostaniemy trzy, to niewykluczone, że prawo gry otrzyma także zdobywca brązowego medalu, bo Tauron, który wygrał puchar Polski zagra przecież w finale ekstraklasy - informuje Jacek Kasprzyk, dyrektor rozgrywek Orlen Ligi.

LICZBA MECZU 5 - w tylu ostatnich sezonach Muszynianka grała w finale ligi. W 2008, 2009 i 2011 roku zdobywała złoty medal, a trzy lata temu i przed rokiem musiała się zadowolić drugą pozycją

Bank BPS Muszynianka Fakro - Atom Trefl Sopot 1:3

Sety: 19:25, 29:27, 23:25, 21:25

Muszynianka: Serena 2, Popović 23, Bednarek-Kasza 4, Gajgał-Anioł 12, Kasprzak 4, Werblińska 15, Maj (libero) oraz Jagieło 4, Kaczmar 1, Rousseaux 1, Dziękiewicz 5

Atom: Bełcik 10, Rourke 28, Szelukchina 12, Pykosz 4, Kaczorowska 10, Coimbra 6, Zenik (libero) oraz Podolec 3, Wilk, Kwiatkowska 2, Łukasik 1, Cabrera