Kolejne zwycięstwo siatkarek Banku BPS Muszynianki Fakro

W weekend zawodniczki trenera Bogdana Serwińskiego dwukrotnie pokonały Pałac Bydgoszcz i od strefy medalowej dzieli je jedna wygrana.
W sobotę wygrały 3:1, a w niedzielę nie pozwoliły rywalkom na wygranie seta. Styl, w jakim odniosły zwycięstwa, sprawił, że kibice mogli odetchnąć z ulgą.

Wicemistrzynie Polski od początku roku spisywały się świetnie (wygrały wszystkie spotkania w Orlen Lidze, a także zdobyły Puchar CEV), ale przegrały z Tauronem Dąbrowa Górnicza w Pucharze Polski.

- Po wygraniu europejskich rozgrywek moje podopieczne nie miały czasu na odpoczynek. W niedzielę wróciliśmy ze Stambułu, a już we wtorek graliśmy rewanż w 1/4 finału PP. Na przygotowania do turnieju finałowego zostały trzy dni, a musieliśmy jeszcze znaleźć czas na 12-godzinną podróż do Piły. Dla nas PP był rozgrywany o tydzień za wcześnie. Gdybyśmy mieli siedem dni więcej, to prezentowalibyśmy się inaczej. Udowodnimy to w play-off z Pałacem Bydgoszcz - zapowiadał Bogdan Serwiński, trener Banku BPS.

W weekend po jego podopiecznych nie było widać przemęczenia czy kryzysu formy. Tydzień przerwy w sprawił, że siatkarki znów dominowały. Inna sprawa, że po drugiej stronie siatki nie miały zbyt wymagającego przeciwnika. Bydgoszczanki rundę zasadniczą zakończyły na ósmym miejscu. Różnicę klas między zespołami widać było zwłaszcza w niedzielę.

Muszynianka uporała się wtedy z rywalkami w niewiele ponad godzinę. W każdym z setów szybko zdobywały wysokie prowadzenie (8:4, 8:2 i 8:5 na pierwszą przerwę techniczną), a potem tylko utrzymywała bezpieczną przewagę. Dobrze prezentowała się Eleonora Dziękiewicz, która w drugiej partii zdobyła siedem punktów.

Środkowa była także jedną z najskuteczniejszych zawodniczek sobotniego meczu. Więcej punktów od niej uzyskały jedynie Sanja Popović z Muszynianki oraz Anna Grejman i Rita Liliom z Pałacu. Postawa tych dwóch siatkarek sprawiła, że w łatwe zwycięstwo zaczęło wymykać się z rąk gospodyń, które po dwóch wygranych setach się rozluźniły.

Trzecią partię przegrały 22:25, a w czwartej długo nie potrafiły złapać rytmu. Ocknęły się dopiero, kiedy Pałac prowadził 23:19. Zdobyły sześć punktów z rzędu i zapewniły zwycięstwo.

By wejść półfinału, Muszynianka musi jeszcze raz pokonać Pałac. Awans może zapewnić sobie w sobotę (23 marca) w Bydgoszczy. Jeśli przegra to spotkanie, dzień później będzie miała kolejną szansę na wyeliminowanie rywalek.

Bank BPS Muszynianka- Pałac Bydgoszcz 3:1

Sety: 25:15, 25:19, 22:25, 25:23

Muszynianka: Serena 8, Popović 17, Bednarek-Kasza 11, Dziękiewicz 13, Jagieło 10, Werblińska 9 oraz Maj (libero), Gajgał-Anioł 1, Rousseaux 4

Bank BPS Muszynianka - Pałac Bydgoszcz 3:0

Sety: 25:15, 25:18, 25:19

Muszynianka: Serena 5, Popović 10, Bednarek-Kasza 2, Gajgał-Anioł 10, Jagieło 2, Werblińska 7 oraz Maj (libero), Dziękiewicz 12, Kasprzak 3, Sieradzan 2, Rousseaux, Kaczmar.