Sport.pl

Liga idzie Bankowi BPS Muszyniance Fakro na rękę

Zamiast wyjazdu pod białoruską granicę Bank BPS Muszynianka Fakro przygotowuje się do bardzo ważnego meczu z Dynamem Moskwa. - Zagraliśmy va banque - przyznaje trener Bogdan Serwiński.
Wicemistrzynie Polski w sobotę w Orlen Lidze miały grać na wyjeździe z AZS-em, ale spotkanie kilka tygodni temu zostało przełożone na 23 stycznia. Dzięki temu muszynianki unikną ok. dziewięciogodzinnej podróży do oddalonego o blisko 600 km Białegostoku. Taki wyjazd byłby im wybitnie nie na rękę, bo już we wtorek podejmują Dynamo Moskwa w meczu, który zdecyduje o wyjściu z grupy Ligi Mistrzyń. - Przewidzieliśmy, że starcie z Rosjankami może być kluczowe, więc zagraliśmy va banque i dużo wcześniej poprosiliśmy AZS oraz władze ligi o zmianę terminu. Poszli nam na rękę - przyznaje Serwiński.

Do tej pory z pomocą różnie bywało. W listopadzie wicemistrzynie Polski musiały zagrać trzy mecze w osiem dni (w tym w Pile oraz w azerskim Baku) i zdobyły w nich zaledwie punkt. Zdecydowanie lepiej było przed wtorkowym meczem z Crveną Zvezdą w Belgradzie, bo poprzedzające spotkanie z Budowlanymi w Łodzi udało rozegrać się już w piątek.

Tym razem sytuacja jest jednak szczególna, bo z Dynamem Bank BPS Muszynianka Fakro zagra jeden z najważniejszych meczów w historii występów w LM. Rosjanki w czwartek przegrywały na swoim parkiecie z Lokomotiv Baku 0:2, ale zdołały zwyciężyć. Dzięki temu zajmują drugie miejsce i mają dwa punkty więcej od wicemistrzyń Polski (Azerki mają trzy więcej i są niemal pewne wygrania grupy). Muszynianka, by wyprzedzić Dynamo, musi we wtorek zwyciężyć 3:0 lub 3:1.

Inny wynik też daje Polkom szanse na awans, bo do czołowej "12" Europy zakwalifikuje się najlepszy z wszystkich zespołów z trzecich miejsc. Na razie jest nim właśnie polska drużyna, bo ma punkt więcej od Urałoczki Jaketerinburg, dwa od Atomu Trefl Sopot i Tauron Dąbrowa Górnicza oraz trzy od Tomisa Konstanca i Dynama Bukareszt. Nie można wykluczyć, że po zakończeniu spotkania z Dynamem wicemistrzynie Polski będą musiały nerwowo nasłuchiwać wiadomości z innych parkietów. - Konia z rzędem temu, kto potrafiłby wytypować wyniki w pozostałych grupach. W tym sezonie LM jest wyrównana, a niektóre rezultaty wprowadzają sporo zamieszania - przyznaje Serwiński.

Więcej o: