Bank BPS Muszynianka Fakro. Jeden set to za mało, by zostać liderem

Bank BPS Muszynianka Fakro bił się o lidera, ale pierwszą rundę Ligi Mistrzyń kończy dopiero na trzecim miejscu. Zespół z Muszyny przegrał z Lokomotivem Baku 1:3.
Spotkanie o pierwszą lokatę zaczęło się jak mecz zespołów, które są w stanie poradzić sobie z presją. O dłuższej wymianie piłek można było pomarzyć, a większość akcji kończyła zepsuta zagrywka lub nieudane przyjęcie. Pierwsze z chaosu wyrwały się gospodynie, ale nie na długo. - Cztery ataki i cztery błędy - grzmiał trener Bogdan Serwiński, gdy jego zawodniczki znów zaczęły odbijać piłkę w sposób nieprzystający do Ligi Mistrzyń.

Po wejściu na boisko Aleksandry Jagieło zaczął się nieśmiały pościg, ale nie da się wygrać seta, gdy w ważnym momencie zagrywką ląduje za boiskiem, libero wpuszcza w boisko dwa serwisy z rzędu, a środkowa daje się złapać na pojedynczym bloku.

W drugiej partii to jednak zawodniczki z Baku powinny spalić się ze wstydu. Agnieszka Bednarek-Kasza wykonała siedem zagrywek z rzędu, a z pola zagrywki zeszła dopiero przy 13:4. Po takiej serii nawet na tradycyjnie posągowej twarzy środkowej z Muszyny pojawił się uśmiech, a gospodynie wiedziały, że tego seta już nie wypuszczą. W końcu miały 14 (!) setboli, a partię skończyły przy drugim.

Ale przegranym setem Lokomotiv udowodnił tylko, że jest jedną z najbardziej chimerycznych drużyn LM (np. stracił punkt ze słabą Crveną, ale nie dał szans mocnemu Dynamu). W kolejnej partii Azerki nie dały się stłamsić, wyszły na prowadzenie, a Serwiński z nerwów aż cisnął notatnikiem o ziemię. Szkoleniowiec postanowił szukać rozwiązania wśród zmienniczek, ale sprawdziło się tylko na kilka piłek. Później gospodynie straciły cztery punkty z rzędu, a za trzy odpowiedzialna była rezerwowa rozgrywająca Anna Kaczmar.

- Zróbmy w tym secie choć jedną dobrą akcję - rozkładał ręce Serwiński przy stanie 2:8 w czwartej partii. Prośby nie były bezpodstawne, bo gospodynie wróciły do rytmu gry z początku spotkania: trochę podgoniły rywali, za moment znów popełniły kilka prostych błędów, by na koniec oddać seta i całe spotkanie bez większych emocji.

Porażka Banku BPS nie pozostawiła złudzeń, że klubowa siatkówka azerska jest w tym momencie zdecydowanie mocniejsza od polskiej. W tej kolejce z zespołami z Baku poległy wszystkie nasze zespoły (Atom Trefl Sopot z Rabitą 0:3 i MKS Dąbrowa Górnicza z Azerrail 1:3).

Bank BPS rewanż w Baku zagra już we środę. W innym meczu grupy F Dynamo Moskwa pokonało Crvenę Zvezdę Belgrad 3:1. Do drugiego Dynama (to miejsce daje awans do play-off) wicemistrzynie Polski tracą punkt.

Piotr Jawor, Muszyna

Bank BPS Fakro Muszyna 1

Lokomotiv Baku 3

Sety: 20:25, 25:11, 17:25, 15:25

Bank BPS: Serena, Popović, Dziękiewicz, Bednarek - Kasza, Werblińska, Kasprzak oraz Maj (libero), Jagieło, Kaczmar, Rousseaux, Gajgał - Anioł,

Lokomotiv: Nenova, Havliczkova, Monzoni, Artmenko, De Nascimento Costa, Ssuschke-Voigt, Filipova (libero)