Sport.pl

Liga Mistrzyń. Helene Rousseaux: Czułyśmy, jak rywalki tracą pewność siebie

W drugim meczu Ligi Mistrzyń Bank BPS Fakro Muszyna udzielił lekcji siatkówki Crvenej Zvezdzie Belgrad. Wicemistrzynie Polski łatwo pokonały rywalki 3:0.
- Nie tego spodziewałyśmy się po przeciwniczkach - podkreśla Rousseaux. - Dobrze rozpoczęłyśmy spotkanie i już na początku wypracowałyśmy sporą przewagę. To sprawiło, że z akcji na akcję młody i niedoświadczone Serbki popełniały coraz więcej błędów. Czułyśmy jak tracą pewność siebie i starałyśmy się wykorzystywać to do końca.

Belgijka pojawiła się na boisko w połowie drugiego seta. Zmieniła Sanję Popović, bo trener Serwiński nie chciał ryzykować, by czołowej atakującej odnowiła się kontuzja stopy. Rousseaux zdobyła sześć punktów. Po zakończeniu spotkania zamiast rozmawiać o dopiero co zakończonym pojedynku wolała wspominać zeszłotygodniowy mecz z Dynamem Moskwa. - Nie spodziewałyśmy się, że wygramy w Rosji, więc punkt przywieziony stamtąd uważałyśmy za dobry rezultat. Teraz jednak kiedy widzę, że faworytki grupy przegrały z Lokomotivem Baku, żałuję, że nie udało nam się zwyciężyć - mówi siatkarka.

Więcej o: