Sport.pl

Bank BPS Fakro Muszyna. Liderka Sanja Popović kontuzjowana, ale... może grać

Sanja Popović, atakująca Banku BPS Fakro Muszyna ma problemy ze stawem skokowym i potrzebuje artroskopii. Mimo urazu w środę wyjdzie na parkiet i zagra w Lidze Mistrzyń z Crveną Zvezdą Belgrad (godz. 18, relacja na krakow.sport.pl i w Polsacie Sport Extra).
Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Bank BPS Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Chorwatka narzekała na problemy ze stopą. W klubie nie wiedziano, co powoduje ból, który nie był na tyle silny, by przeszkadzał jej w występach. Popović rozpoczynała więc mecze w pierwszej szóstce, a w ostatnich spotkaniach była najskuteczniejsza w drużynie. W niedzielę w meczu Tauronem Dąbrowa Górnicza kontuzja po raz pierwszy stała się na tyle uciążliwa, że nie mogła kontynuować gry. W ostatnim secie po jednym z ataków siatkarka źle stanęła i musiała upuścić boisko.

- Sanja przeszła bardzo dokładne badania tomografem. Okazało się, że do pełnego wyleczenia urazu potrzebna będzie artroskopia - informuje Bogdan Serwiński, trener Banku BPS Muszynianka.

W stawie skokowym Popović wytworzyło się wolne ciało i zabieg jest potrzebny, by je usunąć. W klubie nie zdecydowano się jednak na to, by przeprowadzić go teraz. Zawodniczka przejdzie operację dopiero po zakończeniu sezonu, bo kontuzja nie jest na tyle poważna, by nie mogła trenować i rozgrywać spotkań. - Lekarze stwierdzili, że nie będzie stanowiło to zagrożenia dla jej zdrowia. Sanja cały czas ma przechodzić tzw. terapię podtrzymującą. Wiemy, jak ją prowadzić i jak radzić sobie z jej urazem - przekonuje Serwiński.

Jeśli jednak okazałoby się, że w którymś ze spotkań powtórzyłaby się sytuacja z meczu z Tauronem albo po treningach okazałoby się, że Popović nie może jednak zagrać, to szkoleniowiec i tak będzie miał pole manewru. Miejsce Chorwatki mogą zająć bowiem atakująca Dominika Sieradzan oraz nominalna przyjmująca Helene Rousseaux.

- Na nową pozycję przesunięto ją już w reprezentacji Belgii. Dobrze się na niej zaadaptowała - przekonuje Serwiński, który w tym sezonie często wystawiał na tej pozycji byłą siatkarkę Organiki Budowlanych Łódź.

Niewykluczone, że kolejny raz będzie musiał sprawdzić ten wariant w dzisiejszym spotkaniu z Crveną Zvezdą. Muszynianka trzeci rok z rzędu zmierzy się w LM z serbskim zespołem. Do tej pory wygrała z nim wszystkie cztery spotkania. - Nie możemy lekceważyć rywalek, bo ostatnie dwa sezony w europejskich pucharach pozwoliły im nabrać sporo doświadczenia. O zwycięstwo nie będzie łatwo, a pokazał to choćby pierwszy mecz tegorocznej edycji z Lokomotivem Baku [zespół z Belgradu przegrał dopiero w tie-breaku - przyp. red.] - uważa Serwiński.

Więcej o:
Najczęściej czytane