Trener Bogdan Serwiński: Strasznie nie lubię wysoko wygrywać pierwszych setów

- Jestem ambitny, mój zespół również, więc zdecydowanie wolałbym zagrać z MKS-em Dąbrową Górnicza, bo nasza ambicja jest podrażniona i chcielibyśmy się zrewanżować - stwierdził Bogdan Serwiński, trener Banku BPS Muszynianka Fakro, na oficjalnej stronie PlusLigi.
Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Bank BPS Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Drużyna z Muszyny w półfinale w trzech meczach pokonała BKS Aluprof Bielsko- Biała i czeka na rywala w walce o złoto. Dzięki szybkiemu zakończeniu półfinału, mistrzynie Polski będą miały 14 dni wolnego. - Akurat ostatnie dwa tygodnie trenujemy solidnie, bo mecze są co tydzień. Trzeba będzie zagrać sparing, wstępnie umawiałem się z trenerem Wiktorowiczem (trenerem Aluprofu - przyp. red.) i mam nadzieję, że spotkanie dojdzie do skutku - podkreśla Serwiński.

Awans do finału Bank BPS Muszynianka Fakro zapewnił sobie w niedzielę w Bielsku-Białej, ale spotkanie do łatwych nie należało. Mimo wysokiej wygranej w pierwszym secie (25:12) w dwóch kolejnych Aluprof wysoko zawiesił poprzeczkę. - Strasznie nie lubię wygrywać tak wysoko pierwszych setów. Bo po tym przychodzi takie samouwielbienie. Wszyscy chcą równie dobrze zacząć drugą partię, a zawsze wychodzi odwrotnie - uważa trener z Muszyny.

Mistrzynie Polski teraz czekają na finałowego rywala. Poznają go w piątek, gdy Atom Trefl Sopot będzie podejmował MKS. Serwiński woli, by zwyciężył zespół z Dąbrowy Górniczej. Mimo że z tą drużyną jego zespół przegrał już oba mecze w sezonie zasadniczym i półfinał Pucharu Polski. - Jestem ambitny, mój zespół również, więc zdecydowanie wolałbym zagrać z Dąbrową, bo nasza ambicja jest podrażniona. I chcielibyśmy się zrewanżować - stwierdził Serwiński.