Sport.pl

Środkowa z Muszyny, jakiej nie znacie

Jakie jest jej marzenie? Która koleżanka robi najlepsze kawały? Dlaczego kiedyś została smerfem "Ciamajdą"? Na takie pytania odpowiedziała Katarzyna Gajgał, środkowa Banku BPS Muszynianki Fakro.
Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Bank BPS Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Pytania przysyłali czytelnicy oficjalnej strony PlusLigi. Dowiedzieli się, że z szalonych rzeczy chciałaby skoczyć na bungee, ale raczej się nie odważy. - Ale gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień, to byłabym supermanem - zaznacza Gajgał.

Zawodniczka mistrzyń Polski podkreśla, że w parze mieszanej w siatkówce na plaży chętnie wystąpiłaby z Piotrem Gruszką, a jeśli miałaby grać zagranicą, to zdecydowałaby się na Włochy. - By tak się stało, zabrakło jednak trochę szczęścia - przyznaje.

Gajgał podkreśla, że ostatni dzień przed końcem świata chciałaby spędzić ze swoim synem, narzeczonym oraz psem. Poza tym chętnie relaksuje się przy muzyce Pearl Jam, Gossip i Kings of Leon. Z kolei ulubione miejsce na wakacje to piaszczysta i słoneczna plaża.

W poprzednim roku, przed finałem Pucharu Polski, zawodniczki mistrzyń Polski miały na sobie koszulki z imionami smerfów. Na plecach Gajgał było napisane: "Ciamajda". Dlaczego? - To dla mnie idealna ksywka. Czasami nie panuje nad codziennością. Zorganizowane życie to ma tylko mój synuś, ja to nie bardzo. Co ma być, to będzie. Nie należę do osób, które planują swoje życie z góry tylko co mi przyniesie los, to przyjmę - podkreśla.

Więcej o: